Monthly Archives: Sierpień 2006

Górniczo – hutnicza orkiestra dęta robi nam… wesele

Wyobraźcie sobie Ich, w czapkach górniczych do garniturów i eleganckich sukienek, kiedy tak stali w USC. Wyobraźcie sobie, jak witali nas, w tych czapkach, chlebem, solą i wódką w Outcaffe, kiedy przyjechaliśmy. Wyobraźcie sobie, jak zajęli się wszystkim tak, że dla nas została już tylko wspaniała zabawa, z Nimi. Wyobraźcie sobie, jak wieszają na drzwiach […]

Państwo W.

Mamy wielkie grono przewspaniałych ludzi obok siebie. I mamy siebie. Słowa, przynajmniej narazie nie oddadzą tego jak było i co teraz czuję. Dla takich chwil warto żyć, po prostu.

Suknia ze lnu

Kiedy spotkamy się tu następnym razem już będę mężatką. Kocham Was wszystkich  

[3]

W legendach pogańskich stoi, że panna co za mąż wydawać się miała, łez uronić musiała za stan swój panieński i wianek tracone na wieki. Tak mi się przynajmniej wydaje. Albo tak być powinno, nie wiem. Suknię ze lnu wiję o rosie. nicnic, to tylko gorączka…