Monthly Archives: Luty 2007
Blog-tag
Klepnął mnie Mąż. Jakkolwiek to brzmi. Fajny ciekawy pomysł, więc i ja się podłączam. Moje zeznania: 1. Jako dziesięciolatka bawiłam się z dwoma koleżankami w rzucanie jabłkami w okno znielubianej sąsiadki mieszkającej na naszym osiedlu. Kiedyś nas przyłapała, wybiegli z domu z mężem, złapała mnie za rękaw i powiedziała: to TEN rzucał! Byłam naprawdę brzydkim […]
Jakoś …
Pierwsze co pomyślałam do siebie kiedy poczułam ostrze nożyczek w skórze kciuka to ty debilu, kto przejeżdża palcem po samym ostrzu? Potem była już tylko krew. Mąż wyjeżdża na trzy dni do Hamburga. Mam w planach relaksowanie się po pracy w szlafroku i papilotach i stonowaną tęsknotę. Tia… Jakoś rozmijam się z blogiem ostatnio.
Kobiety są …
- dobra, ale powiedz mi tylko że ja jednak mam gorzej – masz ch*owo gorzej, lepiej Ci? – lepiej, dzięki… – ale nie martw się, ja też mam fatalnie – no, w sumie masz ch*owiej – za*biście, dzięki, to mnie podniosło na duchu Naprawdę pomogło. Kocham Olę. Kobiety są skrzywione…
…
Tak jakbym się zgubiła. A nie jest mi źle. Nic że mały smuteczek, smuteczki mijają. Przewartościowuję swój świat, uczę się życia bez weekendowych smsów od rodziców. Wiem że nadejdzie chwila, kiedy trzeba będzie określić najbliższe lata relacji rodzinnych ale narazie skupiam się na wiośnie. Dwa wyroki pomogą mi w decyzji. Ostatni miesiąc utożsamiam ze zmianą […]
Marta
Tak naprawdę to ona jest Młoda. Była nią dla mnie odkąd pamiętam. Wysyłam ciepło w stronę mojej siostry, która zza irlandzkiej granicy czyta tego bloga. Trzymam ją za rękę i wierzę w jej siłę. Napisała, że moje słowa ją uspokajają. Nie jest jej dobrze, ale nie jest też na tyle źle, żeby nie można było […]
Prawie jak w Cosmo
Dlaczego mężczyźni kłamią. Co mówią na pierwszej randce i co robią po niej. Dlaczego my też kłamiemy. Dlaczego chcą mieć święty spokój i po co im piwo z kolegami. To się powinno nazywać świadome małżeństwo.
Niejawnie
Przywrócono mi termin na posiedzeniu niejawnym i to jest pierwsza tak naprawdę pozytywna wiadomość od 18 grudnia. Czyli mały kroczek do przodu. Unplugged na poduszce od brzegu, idę się przytulić od ściany. Dobranoc.
0402
W początku lutego czuję wiosnę. Dochodzę do siebie i zbieram siły. Tęsknię za spacerem w wiosennej kurtce. Uśmiecham się do słońca, które o szesnastej świeci jeszcze w kąt okna przy komputerze. Rok dopiero się zaczyna. Minęło południe, zbieram się pod prysznic, zaścielenia łóżka, wejścia w niedzielę początku lutego. Tak jak lubię, powoli. Outlook przemielił bardzo […]
Ala
Dziewczyna z Wyspy, która komentuje tutaj czasem i z którą wymieniamy maile od czasu do czasu przekazała mi dziś pozdrowienia od M. który uważa, że posiadanie wirtualnej koleżanki to szczyt ekscentryzmu. Bardzo niewiele wiem o tej dziewczynie, a zarazem wiem bardzo wiele. Nie mam pojęcia kim jest M., a jednak wiem doskonale kim jest dla […]
Kokieteria not
Kwaśne miny przez telefon na wieść o przedłużonym L4. Walczę ze swoim poczuciem obowiązku, albo raczej moje ciało walczy. Takie czasy, że choroba odbierana jest przez współpracowników jak krwawy zamach skutkujący drastycznym zwiększeniem ich obowiązków, zwolnienie chorobowe jak złośliwość a chęć dojścia do siebie w stu procentach jak wygodnictwo i olewactwo. Cóż, skoro tak… Chcę […]