Monthly Archives: Czerwiec 2008

_

Wiadomość o Diablo Trójce wprowadziła lekkie zamieszanie wśród tych, którzy wyznają i którzy tylko lubią. Ponieważ znajduję się gdzieś między pierwszą a drugą wymienioną grupą nie ma mnie tu, bo jestem w Tristram. Bo jestem Paladynem Natomiast koledze, któremu skończyła się recepta na różowe tabletki w weekend życzymy rychłego powrotu na oddział zamknięty. Tymczasem z […]

_

Ja to nie do końca czułam. Nie do końca potrafiłam przyjąć w pełni ideę jednej zjednoczonej Europy, wspólnoty regionów. Pomimo tego, że dotyczyło mnie to i dotyczy, na przykład wtedy, kiedy na piechotę przeszliśmy granicę Niemiec na zwykłym spacerze, bez dokumentów. Albo wtedy, kiedy na lotnisku w Berlinie nikt nie zapytał nas o paszport. Albo […]

080620

- nie no, jeszcze nie jesteś stara, za rok… no to już gorzej…Ja na wszystko mam czas. Pytanie czy to dobrze czy źle.

_

Cierpliwie czekam, można powiedzieć, kiedy moje dodatkowe ja na boczkach i udach przeklnę. Kiedy mężowskie dziesięć procent Promyczka więcej zacznie przybierać nieco mniej pieszczotliwy ton. Taki bardziej nakazujący. Czekam podkręcając sprężynkę aż przekroczę granicę rozmiarówki, może wtedy coś mnie puknie w głowę. Bo przyjemnie słyszeć rzucone przez kumpla jak ty to robisz że ci żona […]

_

Dostałam w prezencie nową torbę. Jest piękna, turkusowa, taka jak chciałam. Idealna. Testuję ją trzeci dzień i wszystko jest cudnie. Sprawdza się. Wygodna. Nawet ją już lubię i choć jeszcze trochę nieswojo sięgać mi po klucze albo portfel to wszystko jest na najlepszej drodze do wielkiej przyjaźni. Super. Tylko jakoś nie mogę spojrzeć w oczy […]

_

Mogłabym popłynąć w rejs. Taki romantyczny, po tropikalnych morzach. Wspinałabym się po wantach, szorowała pokład, spała w hamaku i jadła makrele złowione na nocnej wachcie. Nie powinno się zwiedzać statków, a już na pewno nie powinno się zwiedzać fregat w porcie kiedy słońce świeci tak że pokład aż razi w oczy białością a młodzi marynarze […]

_

A propos pracy: tam gdzie ja chcę nie chcą mnie, za to bardzo bardzo chcą mnie tam, gdzie nie chcę ja. A propos palenia: sposobem na ograniczenie w domu jest nieposiadanie działającej zapalniczki – wtedy trzeba odpalać od piecyka w łazience i mniej się pali; absurdalne ale działa.  

_

Nasz blok sąsiaduje z bankiem. Nawet z kilkoma bankami. Z banków wychodzą pracownicy i chowają się w przejściu pod naszą klatką żeby zapalić. Palą solo albo w grupkach, wszyscy są młodzi, dobrze ubrani, faceci przystojni, laseczki zgrabniutkie. Mają inteligentne twarze. Wyglądają prawie jak normalni ludzie, można się pomylić, naprawdę. Gdyby nie to, że mają zupełnie […]

_

Odra sypie mi się na klawiaturę. Ja jakaś zbyt sentymentalna jestem chyba. 

_

Już jakiś czas obiecuję sobie, że zacznę zapisywać sobie niektóre wątki z tego forum. Zapisywać a potem czytać jeszcze i jeszcze i ciągle zastanawiać się czy świat stanął na głowie czy ja jestem odmieńcem. Bo mamy tylko cywilny i nie było fontanny czekoladowej, przy czym słowo ‘tylko’ wymawiamy z obrzydzeniem i pogardliwym prychnięciem a ‘fontanna’ […]