Monthly Archives: Czerwiec 2004
Z bazki – ciemnotki zasłyszane cd
Ostatni dzień w waldorfskim. Żadnych zajęć, żadnego sprzątania, żadnego leżenia. Sale rozniesione po kątach, roześmiane spocone buźki, bazki – ciemnotki, klocki, teatrzyki, książeczki, układanki, piosenki, rysowanie, jedzenie. Wszystko naraz. Śmiech i radosne krzyki. Kawa dla nas i porzeczkowy sok dla nich. W odświętnych kubeczkach. Porysowane stoły – dzisiaj wolno wszystko. Pamiątkowe rysunki Dla Pani, dla […]
Potrafię zrozumieć wszystko. …
Potrafię zrozumieć wszystko. Potrafię zrozumieć kradzież, gwałt, zabójstwo. Potrafię próbować wyobrazić sobie emocje targające zabójcą. Wiem co to afekt. Staram się zrozumieć ludzi zabijających dla pieniędzy i dla własnej chorej psychiki. Potrafię pogodzić się z topieniem dzieci, duszeniem ich po urodzeniu, ukrywaniem ich ciał. Wszystko jestem w stanie wyjaśnić sobie mniej lub bardziej racjonalnymi argumentami. […]
Temacik
Gdyby nie drażniły mnie teksty piosenek stanowiące notkę, sama umieściłabym pewien. Właściwie nawet kilka. Swoją drogą, kto zna „Podwójne życie Weroniki”?
Dziwne uczucie po …
Dziwne uczucie po wczorajszej nocy. Suchość w ustach zabijam z mozołem znienawidzonym sokiem jabłkowym. Drżenie palców zabijam „Wczesną jesienią”. Gdyby był październik, gdyby był wrzesień chociaż… napisałabym, że jest mi teraz adekwatnie do pory roku. Gdyby był styczeń, nie dziwiłoby mnie wcale, dlaczego nadal i wciąż mi zimno. Dlaczego ciepło robi się na chwilkę zaledwie. […]
„… rozkoszne sam na sam…”
Trzy sprawy. Pierwsza. W autobusie długi czas bezczelnie przyglądam się kobiecie mającej dziwny wyraz twarzy. Nie umiem go określić, jest po prostu dziwny. Kilkanaście godzin później ta sama kobieta, z tym samym wyrazem twarzy mija mnie na ulicy w mieście sąsiednim. Kobieta z dziwnym wyrazem twarzy wywołuje tym u mnie uczucie maleńkości tego świata. Nie, […]
Sznureczek
Zgadzam się, „moje nałogi to ja”. Zgadzam się, to jak wsadzanie łapki do ognia. Racja, to nie jest specjalnie wychowawcze. I nie wiem czy nauczy mnie to unikania tego co złe. Nie wiem czy zamierzam unikać czegokolwiek. „Źródło nałogu tkwi w przyjemnościach dostarczanych przez dane przedmioty, w potrzebie ucieczki w inny świat przed cierpieniem fizycznym […]
Uzależnienie moje…
Bardzo bardzo lubię uzależnienia. Wszelakie. Lubię wszystko co pcha mnie w ramiona tego, czego robić nie powinnam. Co _w opinii jest złe. Niedobre. Niepoprawne. Niemoralne. Uwielbiam to. Uwielbiam Uzależnienie Moje.
Siedzę i wpatruję się w …
Siedzę i wpatruję się w czysty biały ekran //blog.onet.pl/admin_pisz.html. Halo halo, oto nadeszła wiekopomna chwila! Wreszcie jest! Otwierajcie szeroko oczy i umysły! Już teraz! Tak długo wyczekiwany przez wszystkich moment! Radosne brawa! Oto właśnie ona, Żona_niczyja nazwie wszystko po imieniu! Oto właśnie wypowie słowa ważne! Oto właśnie zawrze wszystko w jednym prostym zdaniu! Oto wszystko stanie […]
Dziewięć tysięcy sto trzydzieści dwa…
Dzisiaj kończę dwadzieścia pięć lat. Amen.
Światełko
Obiecałam Komuś, że zapalę dla tego Kogoś latarkę. Obiecałam, że podczas wczorajszego pożegnalnego dla zerówki spania w śpiworach w waldorfskim zapalę latarkę i na suficie wyrysuję jej krzyżującym się ze światełkami latarek dzieci elektrycznym promyczkiem uśmiech. Obiecałam, że wyrysuję nią wszystkie dziecięce uśmiechy tego świata, a potem zaczaruję je w uśmiech nasz. Uśmiech Dorosłych Dzieci. […]