Monthly Archives: Wrzesień 2008

Brak tytułu

Dzwonek do drzwi, otwieram. – dzień dobry, słucham?- witam, zakład usług gazowych, sprzedajemy nowe piecyki gazowe, są rodzice?- nie ma- no to przykro mi ale…- po co panu moi rodzice, oni mieszkają na Śląsku…?- a ktoś inny pełnoletni w domu jest? A miało być tak pięknie… Firma nazywa się Prestisz – pisownia oryginalna.

Brak tytułu

Po miesiącu przestaję być nowa. Przestaję być nowa i z biegu uczestniczę w kobiecych zawodach na przysłowiowe szarpanie się za włosy i drapanie paznokciami po twarzach. Co która powiedziała której, co która widziała, no przecież, ale jak to, a niech mówi, wiesz jak to jest. Boże no. Wolałabym być facetem i pracować z facetami, wtedy […]

Brak tytułu

Z pędzlem w ręku i farbą na palcach, klęcząc na podłodze zastanawiam się chwilę nad szczecińskimi przyjaciółmi. Kilku ich tu mamy. 

Brak tytułu

W ciągu dnia i rano idę na piechotę, ale po 22 zawsze wracam tramwajem. To tylko kawałek ale okolica nie zachęca do spaceru. Wychodzę z bramy, mijam kompleks starych budynków w których pracuję a które były kiedyś wojskowymi koszarami, czekam 3 minuty na przystanku. Podjeżdża tramwaj, wsiadam, kasuję bilet, zajmuję miejsce przy oknie. Jest jeszcze […]

Brak tytułu

O drugiej w nocy w miejscu w którym pracuję coś puka mi w szybę okna. Puka trzy miarowe razy. Puk puk puk. Okno jest na wysokim pierwszym piętrze, zbyt wysoko od ziemi. Po chwili przygładzam gęsią skórkę i decyduję się odsłonić zasłonkę. To są stare szczecińskie budynki a ja wiem już teraz jak myśleć o […]

Brak tytułu

… Jesteś drzewem. Zaklinam mocno mocno.

Brak tytułu

Piątkowy późny wieczór spędzamy w Villi Donna. Jest fantastycznie ale ciemno i trzeba wyłączyć telefon więc przez dwie godziny ściskam go w ręku. Bo mogą nadejść wiadomości, bo może będę musiała wyjść zadzwonić. Plus bezsilność. Uczucie że robię za mało plus bezsilność. Plus robi się coraz grubszy i za wszelką cenę chcę go powstrzymać żeby […]

Brak tytułu

Obudziłam się ze snu bez snów, pieką mnie oczy i dalej nie rozumiem. Niektórych zależności. Rachunku różniczkowego. Fizyki kwantowej. Jak można lubić tipsy. Dlaczego od rozlanego mleka mam mdłości. I dlaczego niektórzy ludzie są tacy… 

Brak tytułu

- macie jeszcze jakieś pytania?- ma pani dzieci?- nie- a męża?- tak- jak długo?- dwa lata- a ile ma pani lat?- 29- wygląda pani… Nareszcie!

Brak tytułu

- Zbieg okoliczności – myślę wczoraj kiedy przychodzę z pracy po dwudziestej drugiej. My nie mamy zbiegów okoliczności – wiem już piętnaście minut później. Znowu wylało się kilkaset słów o przeznaczeniu. O starym brodatym Przeznaczeniu z długą siwą brodą który pisze swojego bloga w swojej sieci. Głównie o tym. Ludzie mają swoje wspomnienia z dzieciństwa, […]