Monthly Archives: Lipiec 2007

Bring on the night

Kiedy siedzieliśmy wczoraj z mężem nad szklanką piwa w Ajrisz i dyskutowaliśmy o życiu przypomniało mi się jak kiedyś, kiedy był jeszcze tylko numerkiem na mojej liście gadu powiedział mi, że zaczynam po prostu tą bardziej ostrą część dwudziestoletności. Miałam wtedy dwadzieścia pięć lat i uważałam, że wszystko co ostre mam już za sobą, zaśmiałam […]

Latem …

Tyję. Najfajniej tyję między pępkiem a szyją. Całkiem mi się to podoba. 

Nieproszone

Mam tyle wspomnień. Tyle cholernych wspomnień związanych z tym jednym banalnym filmem. I naprawdę nie wiem dlaczego cholernych pasuje mi tu najlepiej tak jak nie wiem czy na pewno chodzi tylko o to, że jutro będzie można to obejrzeć w TVN albo o to, że można ubrać anioła w czarny płaszcz i on będzie w […]