Monthly Archives: Październik 2004
I`ll never be Nobody`s wife
W zasadzie trudno chyba dziwić się że troszkę sie pogubiliśmy, prawda? Ja się nie dziwię. Nie dziwię się dlaczego dziwnie mi tu, dlaczego dziwnie mi tam. Nie dziwię sie niczemu w zasadzie. Patrzę sobie z lotu ptaka na siebie, na nas, zaciskam piąstki i staram się, bardzo bardzo staram się nie myśleć, nie planować, nie […]
Każdy ma swoje WTC …
6. 10. 04. Pospieszny Wrocław – Katowice. Jaskrawe światło w przedziale, rumieńce i sen. CD w torbie. Together Alone 7. 10. 04. Wydmuchuję dym z papierosa i patrzę jak znika gdzieś przy rogu niewielkiego zielonego baldachimu z napisem ‘Spiż’ Pamiętasz…? Słowa brzmiące w głowie. Nieustannie i niezmiennie. Złamać komuś życie. Być zimną suką. Zabić. […]