Monthly Archives: Lipiec 2004
web.archive.org
Ty w wersji ‘kiedyś’. Przeczytałam wszystko z brodą na kolanie i w ciszy. Nawet papuga zamknęła się na ten czas, przedziwna sprawa. Dlaczego tak nie lubię nie moich retrospekcji? Lubię zaglądać w teraźniejszość, nie lubię w przeszłość. Kogoś. U mnie odwrotnie. Zabawne to. – a jak jest naprawdę? Naprawdę jest drżenie. Jest wdzięczność za podarunek Jest poczucie […]
Deeper than deep…
Przedziwny spokój. Czerpię z niego, unoszę się na nim i w nim. Tylko chwilami pojawia się w mojej głowie przewrotna myśl. Cisza przed burzą? A może burza ‘przeszła bokiem’ najnormalniej w świecie? Pierwszego się boję. Drugie mnie smuci. Jeżeli burza nadejdzie, nie wiem jak sobie poradzę. Jeśli minęła, nie zabrała ze sobą duchoty. Nadal patrzę […]
I can change the world with my own two hands…
Też nie wiem jak znaleźć złoty środek. Też tego nie wiem. Nie wiem jak poukładać puzzle świata tak, by ramka była ramką a środek środkiem. Porozsypywały mi się troszeczkę… Całkiem możliwe, że wystarczy unieść lekko zgiętą w kolanie nogę, usiąść inaczej niż po turecku i zgubione kawałki same się odnajdą. Możliwe tak samo jak to, […]
…
Byle-do-sierpnia-byle-do-sierpnia-byle-do-sierpnia… Jeden wielki schemat pod tytułem ‘nicnierobienie’ nie działa na mnie najlepiej. Gorzej. Taki schemat działa na mnie bardzo bardzo źle. W retrospekcji lipiec sprzed roku przyprawiający o ciarki na plecach. Dni podobne do siebie jak dwie krople wody i brak obowiązków. Byle-do-sierpnia-byle-do-sierpnia-byle-do-sierpnia… Zaczynam wątpić w mądrą maksymę. To nie przyzwyczajenia ograniczeniami są. Wręcz przeciwnie. […]
Dla Ciebie
Zapytałam dziecko niosące świeczkę: – Skąd pochodzi to światło? Chłopczyk natychmiast ją zdmuchnął. – Powiedz mi, dokąd teraz odeszło – odparł – wtedy ja powiem ci skąd pochodzi. Jonathan Carroll, Poza Ciszą
Czterdzieści linijek tekstu. …
Czterdzieści linijek tekstu. Dwieście siedemdziesiąt pięć słów. Bądź spokojny, mów prawdę i szanuj zdanie innych. Kochaj swoją pracę i dobrze ją wykonuj, nie wstydź się heroicznych czynów. Nie zwalczaj uczuć, nie traktuj cynicznie miłości. Pielęgnuj duszę, pozwól ciału godnie się zestarzeć. Nigdy nie wątp w sens tego świata. Pamiętaj że świat jest piękny. Staraj się […]
Sunshower
Lato przynosi ze sobą specyficzną ciszę. Dziś zdałam sobie z tego sprawę. Zabawne, zauważałam to zawsze, dziś dopiero jednak dotarło do mnie co to takiego. To niesamowita, drgająca lekko, gorąca cisza. Dźwięki miasta są przytłumione, dobiegają do mnie z pewnej odległości. Ptaki śpiewają inaczej, notując niższe rejestry swych głosów. Samochody pędzą subtelniej. Nad asfaltem unosi […]
Idę sobie…
Dawno tego nie robiłam. Dawno nie zapuściłam się w Sieć tak daleko, dawno już nie wertowałam jej stroniczek w poszukiwaniu Czegoś. Dziś znalazłam Coś.
‘… jak ocean bez dna…’
Ile już razy strach pokazał swoje kuszące oczy? Ile to już razy beznadzieja dnia piła kawę za kawą nie chcąc wyjść chociażby na króciutki spacer? Ile razy ulga wpadała na papierosa tylko kiedy czekał na nią suto zastawiony stół? Ile razy poranek przebiegał w popołudnie w poszukiwaniu nocy a noc w poszukiwaniu lepszego poranka? Ile […]
‘Wszystko nieuchronnie dąży …
‘Wszystko nieuchronnie dąży do najlepszego’ w.b.