Monthly Archives: Marzec 2004
Z bazki – ciemnotki zasłyszane cd
Alicja w krainie Carów.
Kolory życia
Świat dokolorowany jak się należy. Dziękuję.
„Crazy! I just can`t sleep…”
Chop dostał niedawno od teściów sweter. Całkiem fajny, bez udziwnień, z zasuwaczkiem pod szyją, w stylu Chopa. KOLORU BEŻOWEGO. Bardzo nam się obojgu ten sweter podoba, często go zakłada. Włożył go też dziś. Pogoda nie bardzo, dość chłodno, ale Chop „twardziel”, kurtka rozpięta. Stoimy sobie na przystanku, coś tam gadamy, a ja tak patrzę, patrzę […]
Z bazki – ciemnotki zasłyszane
Ranek. Robimy z dziećmi ćwiczenia logopedyczne, przygotowujące „aparat mowy” (fantazyjna nazwa) do doskonalenia umiejętności oratorskich. Odbywa się to na zasadzie zabawy jak na wiek podopiecznych przystało, zatem usta są „domem” który „sprzątamy” z racji wiosennych porządków. „Sprzątamy” językiem. „Myjemy” „ściany” (policzki) i „sufit” (podniebienie). „Czyścimy” wszystkie „szafki” czyli zęby po kolei. Mała Julcia, 3 latka, […]
Mam motywację do rozważań
No właśnie, skąd bierze się motywacja? Skąd bierze się „chcenie”? Ktoś stwierdził niedawno że wszyscy jesteśmy egoistami, robimy coś tylko i wyłącznie dlatego, że czegoś oczekujemy, czegoś „chcemy”. Że oczekujemy przyjemności dla siebie, tylko dla siebie. To wg niego jest motywacja. Nie wiem czy mogę się z tym zgodzić. Owszem, żyjemy bo chcemy być szczęśliwi (ok), […]
Niedziela nie całkiem zła
Szczęśliwa jestem. Od rana doskonały humor, choć to niedziela przecież. Właściwie cieszę się że tak wczoraj ta impreza wyszła, dzięki temu mieliśmy okazję pobyć z Chopem troszkę sami, wśród ludzi ale sami. Wiadomo jak to na takich tańcach jest, jesteśmy razem ale zawsze inni ludzie, zawsze coś się dzieje, ktoś coś mówi, ktoś się wygłupia […]
Szara Eminencja
Kolejny raz powraca temat znajomości z netu. Daje do myślenia. Mam kilka takich znajomości, coś w rodzaju „koleżeństwa – przyjaźni”, choć ciężko to jednoznacznie określić. Jest A. – pierwsza „poważna” znajomość. Poznałam go na początku mojego netowania i tak pozostał. Kilka przegadanych nocy, wiele wspólnych myśli i poglądów na świat, wiele emocji. Nawet kiedyś tam […]
Cóż, live
W domu. Roześmiana go granic możliwości. Miało mnie tu teraz nie być, miałam cudnie się bawić na niesamowicie zapowiadającej się imprezie. Cóż, jestem w domu. Pikanterii dodawał fakt, że z 30 osób znałam zaledwie 2 więc nowe znajomości – nowe wyzwania, zamknięta nastrojowa knajpa, niezły klimacik… zapowiadało się niesamowicie. Skończyło się na malutkim „niesamku w […]
Pierwsze wspomnienie
Niedawno ktoś zapytał mnie jakie jest moje pierwsze wspomnienie. Zastanawiam się nad tym i…. Pamiętam narodziny mojej siostry, ściślej mówiąc dzień w którym przywieźli ją ze szpitala, położyli w małym pokoju na strasznie szorstkim kocu w kolorowe trójkąty a mnie zafascynowała jej szpitalna bransoletka. Miałam wtedy niecałe 3 lata. Ale jest jeszcze wcześniejsze, kilka dni […]
Męskie łzy
Niedawno byłam świadkiem niesamowitego smutku osoby na której mi zależy. Osoby, która kiedyś chyba miała wobec mnie jakieś tam plany z których nic nie wyszło, skończyło się na szczerej, kilkugodzinnej rozmowie na półpiętrze klatki schodowej o 5 rano i zaczęło się coś, co określić można mianem „przyjaźni między facetem a kobietą”. O ile taka istnieje. Anyway, widzieć […]