Monthly Archives: Lipiec 2008
_
W sobotę do trzeciej trzydzieści rozkładamy na cząstki sprawy różne, mniej i bardziej ważne, najważniejsze i zupełnie nieważne. – to co mnie spotkało miałem na własne życzenie ale tobie wszystko się po prostu… zdarzało – mówi mąż. – to znaczy że miałam ciekawe życie? – pytam i uśmiecham się. Lipcowe noce mają coś takiego, co […]
_
Mam taki jeden film, który widziałam dwa razy w życiu i pamiętam że miałam ciarki na ramionach całe półtorej godziny. I mam ciarki teraz kiedy o tym filmie piszę i mam zawsze kiedy o nim pomyślę. Nigdy więcej nie udało mi się go obejrzeć, z tego co wyszperałam wynika, że nigdy nie wydano go na […]
_
W życiu chodzi o to, żeby czasem móc zrobić sobie Halloween on Christmas. I żeby osiem godzin wystarczyło do tęskniłam.
_
Wczoraj odkryłam że śmieję się w głos przy Seksie w wielkim mieście. Kiedyś to już oglądałam, wtedy też się chyba śmiałam, ale teraz wiem że śmiałam się inaczej. Trochę trudno odnieść ten właśnie serial do wartości w życiu, dojrzewania i wszystkiego tego co wiąże się z dorosłością i psychiką, ale jednak będę trzymać się tego […]
_
Zawsze mam depresję kiedy śni mi się waldorfskie. Przez chwilę, przez mycie zębów, włączanie ekspresu, zrzucanie koszulki do spania. Mam depresję bo pamiętam, bo dalej, po 3 latach z hakiem pamiętam każdy kafelek w waldorfskiej kuchni, każdy wiklinowy koszyk w waldorfskiej sali, każdego aniołka na waldorfskiej szybie. To jedno jedyne nie mija mi z czasem […]
_
Babcia złamała biodro. Była nad morzem, jechała kilkanaście godzin pociągiem, trzy tygodnie imprezowała nad brzegiem Bałtyku, jakieś ogniska, jakieś bale w wielkiej sali, spacery, wycieczki. Pokażcie mi osiemdziesięciojednolatkę w takiej kondycji. Wróciła do domu opalona, uśmiechnięta, pełna sił i wrażeń, siadła na krześle a potem z niego spadła i złamała biodro. Szpital, endoproteza. Leży w […]