Monthly Archives: Sierpień 2006
Wczesna jesień
Spontaniczność sobotniej, nieco pijackiej decyzji owocuje jutrzejszym wyjazdem weekendowym do Międzyzdrojów. Schematyczność roku szkolnego, tak na początek z osłodą spontaniczności. Wieszam na suszarce ręczniki na jutro i uśmiecham się do planów. Przeczytałam sierpień – listopad 2004 tego bloga. Kilka nicków z komentarzy żyje tu nadal, takie same, ja zmieniłam się chyba najbardziej. Dziwnie przyjemnie i […]
mloda poślubna blog
Po różowym lecie zaczęło padać. Na oliwkowo tym razem.
Blizna
Potrafi szybko czytać, całymi akapitami. I ma na palcu bliznę, której nie widziałam nigdy wcześniej. Po ślubie ciągle odkrywamy siebie na nowo.
Już…
Mam mieszaninę w sobie. Rozleniwienia urlopowego, lekkiej nudy. Strachu i depresji przed powrotem do pracy. Radości z nowego podpisu. Obaw przed trudną grupą. Zniechęcenia i energii. Zapału. Mam mieszaninę w sobie wspomnień i zdjęć przekroju ostatniego miesiąca. Schematu dni śródrocznych mi potrzeba, żeby siłę mieć plany bliższe i dalsze realizować. Schematu mi potrzeba. Już.
Plany na wieczór
Pod naszym oknem, na jednym z głównych skrzyżowań miasta ślubna gorączka. Klaksony za klaksonami, ozdobione samochody. Koniec sierpnia czasem podkręcania statystyk zawierania małżeństw jak widać. Przetaczamy się po domu, próbując nie wymawiać na głos słowa praca. Mieliśmy utrzymać wywieziony ze Słowacji zwyczaj wczesnego zasypiania i takiegoż wstawania, żeby łatwiej wejść w pracową rutynę. Mieliśmy, do […]
Nova Lesna, sierpień 2006
Zamknąć w słowa i obrazy minione kilka dni. Obejrzeć zdjęcia raz tylko oglądane i wracać tam od nowa. Ułożyć w głowie mapy i drogowskazy. To potrwa… Pić pierwszą poranną kawę na zimnym balkonie w tle trzech szczytów tak, by oswoić temperaturę, zaprzyjaźnić tą w środku z tą kawy i gór. Przyzwyczaić wzrok do wysokiej linii […]
Poślubna onlajn
Złaziliśmy kilka całkiem ostrych (jak dla mnie) górskich tras, zjedliśmy kilogramy tutejszego jedzonka, pozachwycaliśmy się Łomnicą z balkonu. Raz prawie się pokłóciliśmy (godzinę temu), wyleczyliśmy stópki i kolanka, pojeździliśmy elektriczką. Mamy nową obsesję – przypatrujemy się palcom spotykanych par wypatrując jakie mają obrączki. Jutro decydujące starcie – Slavkovsky. Co się jeszcze robi w poślubnej? Bo […]
Kierunek – poślubna
Wszystkich zebranych zawiadamiam, że gotowi jesteśmy do wyjazdu i za czas niedługi zapakujemy plecaki na barki nasze i wyruszamy w poślubną, kierunek Tatry Słowackie. Mam kijki do wspinaczki więc może nie pofrunę ze zbocza, ale jakby co to moglibyście kciuczki powstrzymać. Zresztą w dobrych rękach mężowskich będę, nie? Co dwie myszki to nie jedna, jak […]
dwie_myszki
Copyright by Blogola. No comments. Just.
Blogo
… nic tak naprawdę się nie zmieniło. W jak najlepszym tego słowa znaczeniu. Obok butów ślubnych, dalej z kropelkami, pojawiły się te do wspinaczki, polary, kijki i plecaki. Zaczynamy powoli żyć, o ile można to tak nazwać dwa dni przed pierwszą w moim życiu górską wyprawą. … przez 600 zdjęć, żeby wybrać 20-30 dla rodziców. […]