Coś mnie na archiwa naszło, to pewniez braku nikotyny. Te w sieci zdają się być dużo bardziejzakurzone od tych w segregatorze co jest lekko niepokojące. A nawetgorzej, niektóre zblakły tak, że mogłabym podejrzewać żenigdy nie istniały gdyby nie to, że z kimś to wszystko wtedyprzecież dzieliłam.
Mój blog ma zmarszczki. Koncepcja wspomnieniaDębki/04 w formie druku gazetowego kłóci się z piaskiemsfotografowanym na początku maja tego roku. Coś wymyślę, tymczasem trzeba zdjąć tą zimę.