Marża

Okazuje się, że sprawy kredytowe stanowią sto procent mojego jestestwa od paru już dni. W pracy jestem jakby obok wszystkiego i wszystkich, nie piszę bloga w autobusie. Niby zasypiam normalnie, ale później niż zwykle. I śpię krócej. Ciekawe uczucie: wiedzieć, że najbliższy miesiąc rozstrzygnie gdzie będziemy mieszkać następne kilkadziesiąt lat. Trochę ryzyko, trochę łaskotanie w brzuchu.

I tylko głupawe komentarze jakoś drażnią mnie bardziej niż zwykle, ale też bardziej niż zwykle stanowczo, że tak powiem, przekierowuję.   

5 Comments

  • ~oooo
    Posted 8 listopada 2006 at 22:59 | Permalink

    ano widzisz, mieć lat 27, dom, pracę, rodzinę i głupimi komentarzami się przejmować, głupimi komentarzami być drażnioną, o głupich komentarzach pisać i na tyle się silić, by link dodawaćno….[śmiech powstrzymam]

  • ~Alicja
    Posted 9 listopada 2006 at 13:31 | Permalink

    Cos ten listopad jest finansowo nie taki, jak powinien. U nas tez. Patrze na wydruk z konta i na ceny biletow do domu, na Swieta. I to sie absolutnie nie sklada w jedna calosc. Co tu robic? Moze przyszedl czas, zeby wlasne miejsce oswoic swiatecznie i zaczac nazywac domem…

  • mloda
    Posted 9 listopada 2006 at 16:33 | Permalink

    troszczę się o twoją satysfakcję przed komputerem; ty masz tylko jego jak sądzę…

  • mloda
    Posted 9 listopada 2006 at 16:35 | Permalink

    a jakby tak – rzeczywiście – spróbować? :)*

  • ~o
    Posted 9 listopada 2006 at 17:43 | Permalink

    i kto to mówi lolcoraz śmieszniej

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


5 × = trzydzieści pięć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>