Ojciec życzy w smsie owocnej współpracy na niwie rozwoju rodziny. Drugi raz w życiu słyszę od niego sugestię tego typu wprost. Zawsze zachowuje się, jakby był przekonany, że jego córka gra z mężem w warcaby, w ciepłym golfie pod szyję i pantalonach. Chyba ciężko być tatą.
W pantalonach
This article was posted in Bez kategorii. Bookmark the permalink. Follow comments with the RSS feed for this post.Post a Comment or leave a trackback: Trackback URL.
12 Comments
moj ociec uciekl od odpowiedzialnosci, wiec ciesz sie ze go masz, a ze czasami mu nie wychodzi, jego urok!zycieciekawe.blog.onet.plPozdrawiam
niech dmuchnie jabcoka to mu przejdzie
Jezeli chcesz byc jeszcze raz zbluzgana to napisz. Jestem do dyspozycji
nie mam dzisiaj humoru i nie powstrzymam się od komentarza; jeżeli kiedyś cię spotkam to ci pierdolnę bez ostrzeżenia;
cieszę się i kocham Go bardzo bardzo, i rzeczywiście jest w tym uroczy
i chyba sama coraz częściej zastanawiam się jak będzie wyglądał z wnukiem na ręku :)czytuję Ciebie czasem, pozdrawiam również;
zabawny bywa sposób myslenia naszych rodziców, ale najważniejsze by ich jeszcze mieć … i to jak najdłużej… zapraszam na moje podwórko http://www.ajwona.blog...
:)Takie to słodko – upierdliwe :)Buziakitaka
mój tato zachował sobie ankietę, którą kiedyś dostałam spamowym mailem dla potencjalnych petentów zmierzających do mojego pokoju… ;)niestety teraz mój pokój jest poza jego zasięgiem.
Ciężko? Mało powiedziane! Jak sobie pomyślę, że już za kilkanaście lat, jakiś goguś … Mojego Skarbka … No, zdenerwowałem się.
nie martw się, na pewno będą tylko grać w warcaby…
no i co za problem, teraz technika tak poszła do przodu że mailem może petentów sprawdzać…
‚petentów’… khe, dobrrrre