Wszystkich zebranych zawiadamiam, że gotowi jesteśmy do wyjazdu i za czas niedługi zapakujemy plecaki na barki nasze i wyruszamy w poślubną, kierunek Tatry Słowackie. Mam kijki do wspinaczki więc może nie pofrunę ze zbocza, ale jakby co to moglibyście kciuczki powstrzymać. Zresztą w dobrych rękach mężowskich będę, nie?
Co dwie myszki to nie jedna, jak mawiają najstarsi górale. Ave.
5 Comments
to jak będziecie przejeżdzac niedaleko krk – pomacham Wam :)* kali życzyć udanej podróży poślubnej :)***
Maaatkoooo… alez wam fajnie! Zazdroszczac z calych sil, przesylam pozdrowienia z wyjatkowo ponurej Wyspy. PS. A ten email to mial byc pusty i dac mi do zrozumienia ze zdjec to na pewno nie dostane? Hmmm… to moze choc troche tekstu?
Zasadniczo, słowackie tratry fajne są.
gratulacje
i wszystkiego co najlepsze w nowym zyciu
buziaki
ps-jak o was mysle, nie moge przestac sie usmiechac. I sory za literowke ale nie mamy w UK polskiej klawiatury
Echhh, Kochana :)Czekam na powrót :)Dużo dobrego i zeby bardzo, bardzo blogo było