Sl

Cały problem polega na tym, że moi rodzice nie czują się Ślązakami prawie wcale, ja natomiast bardzo bardzo i w całej rozciągłości. Problem polega też na tym, że na Śląsku imienin się nie obchodzi, gdzie indziej natomiast – i owszem. Problem leży tu wreszcie, że wczoraj mój Ojciec takowe obchodził… a ja zapomniałam. I wiem że rozumie, i wiem że On wie, i wiem, że żartobliwy sms przypominający z półobrotowym w tle stanowi niezbity dowód na to, że nic takiego się nie stało. A jednak mi przykro.
I tak zastanawiam się teraz nad tym wszystkim. Nad różnicami kulturowymi między różnymi rejonami Polski, jakich doświadczamy każdego dnia z Jaccą. I o tym, że czasem takie różnice ujawniają się nawet pomiędzy członkami najbliższej rodziny. I o tym, że krew z krwi kość z kości nie zawsze oznacza to samo.
Jestem śląską córką nieśląskich rodziców, ot taka szczerość.

15 Comments

  • ~o-o-o
    Posted 4 kwietnia 2006 at 19:14 | Permalink

    nie chce mi sie. komentować. zostawic ślad, że byłem to i owszem. zaś Ojców komentować nie bardzo.

  • ~0242
    Posted 4 kwietnia 2006 at 20:22 | Permalink

    szacun :)

  • ~hummi
    Posted 5 kwietnia 2006 at 15:50 | Permalink

    Oj tam….to jak ja prawie z Zagłębia jestem to Ty mnie juz nie lubisz?!;-) A ja pozdrawiam Ślązaczke;-)

  • ~taka_ania
    Posted 5 kwietnia 2006 at 17:18 | Permalink

    A ja jestem niegóralskim dzieckiem góralskich rodziców :)Skrakowiałam lata świetlne temu…A różnice owszem, bywają. ale czasem jest przez to zabawnie :)Pozdrowionka

  • ~Ooo
    Posted 5 kwietnia 2006 at 18:38 | Permalink

    -ek?

  • ~Sel
    Posted 6 kwietnia 2006 at 15:55 | Permalink

    doświadczyłam różnic na własnej skórze. Byłam z kimś blisko związana ze Śląska, pół mnie tutaj, pół mnie tam. Było :)

  • ~0242
    Posted 6 kwietnia 2006 at 18:16 | Permalink

    Nie no… to ja nie pisałam, że ładnych sześć lat w Będzinie mieszkałam? :) Pochodzeniowo bardziej właśnie Zagłębianką jestem… ale duszą Ślązara na 100% :)gdzie to jest ‚prawie Zagłębie’?

  • ~0242
    Posted 6 kwietnia 2006 at 18:21 | Permalink

    … a czasem… dziwnie.

  • ~0242
    Posted 6 kwietnia 2006 at 18:27 | Permalink

    Dziwne, mnie to ciągle zadziwia. Że to tak jest. Że w obrębie jednego (stosunkowo niewielkiego przecież) kraju. To jak musi być ciężko ludziom różnych narodowości?Ps. Sel, nie wymiguj się, co z wrześniem? ;)

  • ~Alicja
    Posted 7 kwietnia 2006 at 11:23 | Permalink

    W Bedzinie? Hehehe… no tego to ja juz komentowac nie bede…

  • ~hummi
    Posted 7 kwietnia 2006 at 16:04 | Permalink

    Kochana….okolice Będzina…Napiszmy: między Będzinem a Siewierzem…Pyrzowicami;-)))

  • ~Sel
    Posted 7 kwietnia 2006 at 17:41 | Permalink

    :) wrzesień, ok. Pierwszego, czas start?

  • ~0242
    Posted 7 kwietnia 2006 at 18:23 | Permalink

    pasuje :))))

  • ~0242
    Posted 7 kwietnia 2006 at 18:24 | Permalink

    Oj no co… :)

  • ~Sel
    Posted 7 kwietnia 2006 at 18:50 | Permalink

    Zapamiętałam datę. Umowa stoi :))

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


sześć × 3 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>