Ała …

Piątek prawie wieczór, pora zwyczajowego odstressu odbija się ciągle w lusterku minionego tygodnia na tyle mocno, że nie sposób sklecić (chyba) tych zdań co w głowie lęgną się gdzieś od środy popołudnia. Bo lęgną się.

Z różnych źródeł wiem, że nie tylko ja tak mam po tym szalenie rozpędzonym tygodniu. Jakiś skompresowany ujemny biorytm zbiorowy dopadł nas kochani najwidoczniej.

Pozostaje nadzieja, że sobota uleczy nas z tej przypadłości rozśnieżonego końca zimy. I że Onet szanowny nie powiesi mi notki, czym straszy dziwnie mrugający kursor.

Chyba piwko z Netto i na pewno jakiś fajny film z kompa. A jutro się zobaczy.

5 Comments

  • ~Sel
    Posted 10 lutego 2006 at 18:49 | Permalink

    Onet teraz irytuje (lekko mówiąc) nad wyraz. Napisać komentarz to wielki wyczyn. Przynajmniej ja tak mam. A za cwhil kilka piwko w doborowym towarzystwie. Miłego odstresowania :)

  • ~Sel
    Posted 10 lutego 2006 at 18:53 | Permalink

    ło, cóż to za wyraz mi wyszedł. Chwil miało być a nie to, to co tam w poprzednim komentarzu widać ;)))

  • ~m0242
    Posted 10 lutego 2006 at 19:04 | Permalink

    I wzajem Kochana zatem :) (właśnie mi Twój blog wchodzi już 10 minut chyba i nic, heh……..)

  • ~bianca
    Posted 10 lutego 2006 at 22:18 | Permalink

    hmm… to tylko ja nie mam problemów… :> pewnie dlatego, że Starowiślna niedaleko. ;)

  • ~m0242
    Posted 11 lutego 2006 at 11:32 | Permalink

    Szczęściara! :> :)

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


6 + dziewięć =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>