« The winner takes it all Re: wizyta » Enter By mloda0242 | Published 5 lutego 2005 Domowa patologiczna imprezka z banią o piętnastej versus konik w Kato. Wszystko jest bardzo bardzo. Onlajn pięciominutowy, tylko po to, żeby ogłosić pełnię szczęścia. Na dziś. Na jutro. Na zawsze. Stop crying your heart out. 2 Comments ~derma_kret@op.pl Posted 5 lutego 2005 at 17:29 | Permalink Krtek rzecze: To znaczy, że przyszli teściowie znają sie na kawałach o górnikach, albo żadnego nie opowiedział.Chóry anielskie śpiewają: Alleluja!:) Reply mloda Posted 13 lutego 2005 at 15:34 | Permalink Nie opowiedział. Wydygał :DLato – irl, pamiętajcie Reply Post a Comment Anuluj pisanie odpowiedzi Your email is kept private. Required fields are marked * Podpis * E-mail * Witryna internetowa 1 × dziewięć = Komentarz Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> « The winner takes it all Re: wizyta »
2 Comments
Krtek rzecze: To znaczy, że przyszli teściowie znają sie na kawałach o górnikach, albo żadnego nie opowiedział.Chóry anielskie śpiewają: Alleluja!:)
Nie opowiedział. Wydygał :DLato – irl, pamiętajcie