Nie pamiętam nawet kiedy usnęłam. Kiedy wpadłam w dziurę bez dna. Bez snów, tym razem ja.
Nagłe przebudzenie i dezorientacja. To dziś…
Dziś zaczynam oswajać największy strach mojego życia. Dziś stanę z nim twarzą w twarz. Zabieram ze sobą moje serce. Zabieram ukochaną sztruksową czarną torbę, telefon i ładowarkę. Zabieram mój świat i Waszą dobrą energię. Zabieram oczy i wspomnienia. Sierść Miłośnika. Winampa pod powiekami.
Zabieram Weronikę. Bardzo bardzo potrzebuję teraz Twojego spokoju, dobrze?
9 Comments
Więc masz moją jak najbardziej pozytywną i ciepłą energię. Wszystko jak najwyżej ponad poziom zera, na plus. Uścisk i usmiech.
Uścisk i uśmiech. Dzięki bardzo bardzo.
no cóż… Powodzenia…..
ok
ślicznie tu…Pozdrawiam Twoje Anioły…http://pogasly-swiatla-i-zamkneli-niebo.blog.onet.pl
jestem; tuż za rogiem rozedrganego, zaraz za rozmazanym tuszem do rzęs; powiem ci tylko, ze z mamą lepiej wbrew racjonalnemu, a zatem …
Nie wiesz nawet pewnie dermo ile te słowa znaczą dla mnie. Nie masz pojęcia… Życz Mamie ‚wbrew racjonalnemu, bez względu i pomimo’, dobrze?Dziękuję.
No cóż… Dzięki
Jaki pokorny ;D