Promise me

Zsunięte do połowy dłoni rękawy puchatego beżowego golfu i parzący palce kubek z herbatą z miodem. Zapalam papierosa.

Powoli mija pierwszy tydzień…

 

_Umiera się na wiele sposobów:

z miłości, z tęsknoty, z rozpaczy,

ze zmęczenia, z nudów, ze strachu…

Umiera się nie dlatego by przestać

żyć, lecz po to, by żyć inaczej.

Kiedy swiat zacieśnia się do rozmiaru

pułapki, śmierć zdaje się być

jedynym ratunkiem, ostatnią kartą,

na którą stawia się własne życie.

Weronika postanowiła umrzeć

bez wyraźnego powodu,

bez żalu i patosu.

Może dlatego, ze szukając łatwych

rozwiązań, jej życie stało się mdłe,

jak potrawa bez przypraw,

pozbawione ziarna szaleństwa.

A gdzie szukać szaleństwa,

jeśli nie w domu wariatów,

pośród tych, którzy obdarzeni nim

zostali w nadmiarze?

Weronika uczy się na nowo zycia,

poznaje samą siebie, zmartwychwstaje.

 

Weronika chce żyć inaczej…`

39 Comments

  • ~Przemo
    Posted 23 września 2004 at 22:19 | Permalink

    Czy Weronika;) nie przypomina choć troszkę Pana Cogito?:Pan Cogito i wyobraźnia 1Pan Cogito nigdy nie ufałsztuczkom wyobraźnifortepian na szczycie Alpgrał mu fałszywe koncertynie cenił labiryntówsfinks napawał go odraząmieszkał w domu bez piwnicluster i dialektykidżungle skłębionych obrazównie były jego ojczyznąunosił się rzadkona skrzydłach metaforypotem spadał jak Ikarw objęcia Wielkiej Matkiuwielbiał tautologietłumaczenie idem per idemże ptak jest ptakiemniewola niewoląnóż jest nożemśmierć śmierciąkochałpłaski horyzontlinię prostąprzyciąganie ziemi 2Pan Cogito będzie zaliczonydo gatunku minoresobojętnie przyjmie wyrok przyszłych badaczy literyużywał wyobraźnido całkiem innych celówchciał z niej uczynićnarzędzie współczuciapragnął pojąć do końca- noc Pascala- naturę diamentu- melancholię proroków- gniew Achillesa- szaleństwa ludobójców- sny Marii Stuart- strach neandertalski- rozpacz ostatnich Azteków- długie konanie Nietzschego- radość malarza z Lascaux- wzrost i upadek dębu- wzrost i upadek Rzymuzatem ożywiać zmarłychdochować przymierzawyobraźnia Pana Cogitoma ruch wahadłowyprzebiega precyzyjnieod cierpienia do cierpienianie ma w niej miejscana sztuczne ognie poezjichciałby pozostać wiernyniepewnej jasności (Zbigniew Herbert)pozdrawiam, Bliźniak Przemo :)

  • ~grubaska.blog.onet.pl
    Posted 24 września 2004 at 05:45 | Permalink

    umarła Onka zmartwychwstała Kaja, zycie bywa okrutnie piekne, zycie nie pozwala nam iść prostymi ściezkami, przez cale zycie umieraja jakies cząstki nas by zmartwychwstac mogły nowe…

  • ~wędrowiec
    Posted 24 września 2004 at 07:44 | Permalink

    … jedna z książek, które pomogły mi uciec, cofnąć się z nad przepaści. Weroniko, wszystko będzie dobrze. Trzeba wierzyc, prawda? :-)

  • ~krypto-id.blog.onet.pl
    Posted 24 września 2004 at 09:44 | Permalink

    Tytuł mi nasuwa piosenkę…”(…) promise me, You’ll wait for me, ’cause I’ll be saving all my love for You, and I’ll be home soon… (…)”Bardzo miłe słuchanko…Zawsze jak wyjeżdża to ją sobie puszczam.

  • ~mloda
    Posted 24 września 2004 at 21:15 | Permalink

    ‚… chciałby pozostać wierny niepewnej jasności…’To moje come what may, wiesz?Pozdrawiam Bliźniaku. Bardzo bardzo :)

  • ~mloda
    Posted 24 września 2004 at 21:16 | Permalink

    Enter Kaju :)

  • ~mloda
    Posted 24 września 2004 at 21:17 | Permalink

    Prawda. Najprawdziwsza z prawdziwych. Jedyna :)

  • ~mloda
    Posted 24 września 2004 at 21:18 | Permalink

    …bo o tą piosenkę chodzi własnie…

  • ~lavie od cudem obłaskawionego
    Posted 24 września 2004 at 21:37 | Permalink

    jak ja tu u Ciebie dawno nie byłam… aż wstyd się przyznać…kiedyś był bodajże wieżowiec? teraz chmury… kiedyś inaczej siebie nazywałaś… ale tonacja niebieska była… tamta jakby bardziej ciemna… teraz weselsza… tytuł pamiętam – ten sampozdrawiam serdecznie!

  • ~mateo
    Posted 24 września 2004 at 22:15 | Permalink

    A dla mnie książka ta była jedną z tych grafomańskich lektur przez którą nie potrafiłem przebrnąć.Cytat,że W,postanawia umrzeć bez wyraźnego powodu a potem cały wywód stojący w opozycji do braku powodu.Teraz gdy jestem chory i mam duuuuuuuużoooooo czasu może jeszcze raz do niej sięgnę.Pozdrowionka z zimnego Wrocławia.

  • ~mloda
    Posted 24 września 2004 at 22:29 | Permalink

    Changes…Pozdrawiam również.

  • ~mloda
    Posted 24 września 2004 at 22:31 | Permalink

    Wiesz, zabierałam sie do ‚Weroniki’ chyba ze trzy razy. Jakoś… nie mogłam. Może ona po prostu wymaga _odpowiedniego czasu?Zdrówka :)PS. Wrocław – piękne miasto… ;)

  • ~doska2000@buziaczek.pl
    Posted 27 września 2004 at 13:52 | Permalink

    ja to już gdzieś czytałam… Podpowiesz mi gdzie?

  • ~dusicielka
    Posted 27 września 2004 at 15:22 | Permalink

    ach witaj kolezanko z pierwszych stron! gratulujemy wyroznienia:D

  • ~titka0
    Posted 27 września 2004 at 16:28 | Permalink

    …dla jednych zycie za mdłe,dla innych zbyt szybkie…kazdy innej recepty potrzebuje…kazdy kiedys zmartwychwstaje i znajduje sie w swoim zyciu…kazdy jest „Weronika”poszukującą swojej historii…pozdrawiam

  • ~anusia_hogwart@buziaczek.pl
    Posted 27 września 2004 at 18:22 | Permalink

    Uwielbiam P. Coelho… http://1001sh.blog.onet.pl/

  • ~moooda1@buziaczek.pl
    Posted 27 września 2004 at 19:05 | Permalink

    Kocham książki Paulo Coelho, pozwalają mi one patrzeć inaczej na świat, na miłość, przjaźń… Tak, Weronika chce żyć inaczej…. > alltruth.blog.onet.pl <

  • ~blOOm
    Posted 27 września 2004 at 19:14 | Permalink

    czytając ten wiersz mam dziwne wrazenie, że Weronika istnieje w kazdym z nas…

  • ~TrIsH
    Posted 27 września 2004 at 19:33 | Permalink

    hey !! supcio blog ! weź udział w konkursie na naj bloga http://trish14.blog.onet.pl nagrodą za I miejsce jest 80 komentarzy !! zapraszam wszytskich zainteresowanych :):)

  • ~olqa99.blog.onet.pl
    Posted 27 września 2004 at 19:47 | Permalink

    Też lubisz tę książke? Piękna…

  • ~sandrusia40@op.pl
    Posted 27 września 2004 at 20:12 | Permalink

    Fajny blog i fajna nota. Jest good. Wpadnij do mnie i też napisz czy jest good. POZDrO 4yOuwww.conastolatki.blog.onet.pl

  • ~zaba56@wp.pl
    Posted 27 września 2004 at 20:31 | Permalink

    nie lubię i zazwyczaj nie czytam blogów ale cóż … Podziwiam ludzi którzy je piszą. Co do „Weroniki” każdy chcę żyć innaczej ale nikt nie chcę się buntować, nikt nie chcę odstawać dlatego tracimy wszelkie wartości naszego życia. Tracimy wszystko to o co przez wiele lat walczyliśmy – sprzedajemy nasze duszę. Pozdrawiam. A i jeszcze jedno Weronika i chęć życia inaczej jest w każdym z nas pozwólmy jej przemówić …

  • ~zaba56@wp.pl
    Posted 27 września 2004 at 20:33 | Permalink

    o które przez wiele lat walczyliśmy – sprzedajemy duszę. W każdym z nas jest Weronika, które chcę żyć inaczej więc pozwólmy jej przemówić. Pozdrawiam

  • ~monika
    Posted 27 września 2004 at 20:34 | Permalink
  • ~Wiewiórzysko
    Posted 27 września 2004 at 22:18 | Permalink

    „Weronika postanawia umrzeć” – świetna książka… Paulo Coelho – świetny pisarz… Jest on jednym z tych pisarzy, których książki zmuszja do myślenia…

  • ~janusz96@o2.pl
    Posted 27 września 2004 at 22:20 | Permalink

    Gratuluję pierwszej strony,cieszę się że tym razem nie trzeba przyłączać się do jakiegoś referendum. A „Weronika” jest w porządku.I tym momencie poczułem lekki niepokój co u Ciebie, napisz

  • ~krypto-id.blog.onet.pl
    Posted 28 września 2004 at 00:26 | Permalink

    No popatrz… Znowu główna. :]A wszystko zostaje w rodzinie…

  • ~ma-cherie.blog.onet.pl
    Posted 28 września 2004 at 00:32 | Permalink

    mhm..bo w życiu chyba o to chodzi ,aby być trochę niemozliwym…..Uwilbiam ksiązki Coelha…..zawsze znajduję w nich coś dla siebie……Pozdrawiam Cie cieplutko….Cami

  • ~dziewczynka
    Posted 28 września 2004 at 15:10 | Permalink

    Weronika postanowila umrzec. I nie umarla…

  • mloda
    Posted 28 września 2004 at 19:51 | Permalink

    … i to niejedna…

  • mloda
    Posted 28 września 2004 at 19:59 | Permalink

    To nieprawda, że nie chcemy się buntować. Chcemy. Bardzo chcemy. Czasem po prostu strach jest silniejszy.Nie wiem jak go przezwyciężać. To się po prostu dzieje. Samo. Czasem.

  • mloda
    Posted 28 września 2004 at 20:05 | Permalink

    Dzięki za troskę. Narazie tylko tak zdawkowo, dobrze?

  • mloda
    Posted 28 września 2004 at 20:10 | Permalink

    Enter Krypto, enter… :)

  • mloda
    Posted 28 września 2004 at 20:13 | Permalink

    ‚W życiu chodzi o to, by być trochę niemozliwym…’… WW, nie przypomina Ci to czegoś ? ;)

  • mloda
    Posted 28 września 2004 at 20:21 | Permalink

    Moze to po prostu jeszcze nie czas?

  • mloda
    Posted 28 września 2004 at 20:34 | Permalink

    Nie znam Twoich zwyczajów, nie wiem gdzie lubisz czytać ;)

  • mloda
    Posted 28 września 2004 at 20:36 | Permalink

    eee….. powiem Ci szczerze, o tym że jestem w polecanych doniesiono mi smsem kiedy w pracy byłam. Jakoś to po mnie spływa :D

  • mloda
    Posted 28 września 2004 at 20:41 | Permalink

    Ot, życie :)Również.

  • ~dusicielka
    Posted 28 września 2004 at 23:01 | Permalink

    no tak tak. zapomnialam z jakim formatem mam do czynienia:)to milego wieczoru. nocy. snu. poranka. starczy:)

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


osiem − 4 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>