A more beautiful vision I have never seen…

Nie wiem kiedy to ściągnęłam. Nie pamiętam. Musiało być niedawno bo to nowe chyba. Dźwięk z rodzaju tych zostających w powietrzu kiedy zapada cisza. Akurat na piątkową noc.

_napatefonie Ecstasy.

4 Comments

  • ~krypto-id.blog.onet.pl
    Posted 28 sierpnia 2004 at 09:46 | Permalink

    A najgorsze jest to, że odpowiedniego komenta wrzuciło mi (nie wiem jakim cudem) do innej notki.

  • ~hummingbird
    Posted 28 sierpnia 2004 at 17:33 | Permalink

    Mmmm prawda, że wdzięczne nagranie? Ciałkiem fajnie „rusza”. Może Cię rozrusza…hihihihihihi…Pozdrawiam.

  • Nobody`s wife
    Posted 29 sierpnia 2004 at 15:12 | Permalink

    ‚Not that I’m complaining…’ Trafiłam tam gdzie trzeba.

  • Nobody`s wife
    Posted 29 sierpnia 2004 at 15:15 | Permalink

    Powiedziałabym – urocze nawet ;)Co prawda panowie z weselnej kapeli ‚Ecstasy’ nie wyłoili na gitarkach, ale i tak się poruszałam, rozruszałam, przy…. oj oj, wracam na ziemię ;)Było tak jak Seledynowej napisałam, dzięki :)

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


+ sześć = 12

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>