Ile już razy strach pokazał swoje kuszące oczy? Ile to już razy beznadzieja dnia piła kawę za kawą nie chcąc wyjść chociażby na króciutki spacer? Ile razy ulga wpadała na papierosa tylko kiedy czekał na nią suto zastawiony stół? Ile razy poranek przebiegał w popołudnie w poszukiwaniu nocy a noc w poszukiwaniu lepszego poranka? Ile razy krótkie ‘wiara’ zamykało w sobie długie ‘optymizm’?
Lubię kiedy kosmyk włosów drażni mnie w podbródek. I lubię retoryczne pytania.
18 Comments
Swietny blog…wiesz czasem tez lubie retoryczne pytania.Jesli masz ochote wpadnij do mnie na bloga:www.tydze.blog.onet.plPozdrawiam Angelika
Ja nie umiem wejść na twoje fale,nie wiem dlaczego ?.Zastanawiające. Zwykle nie mam problemu z dostrojeniem.Dlatego wczoraj wypuściłem z klatki eskimoski. Nie marszcz brwi,…..uśmiech proszę…….świetnie …. dziękuję bardzo.
Lubię, kiedy czyjeś retoryczne pytania są jak moje. Wtedy przynosi to jakąś ulgę
Piękne. jak zwykle.
„..beznadzieja dnia piła kawę za kawą”…takie trafne i takie dość częste. Lubię Cię czytać…bardzo.
Cała sztuka w tym by ulga nie wpadła na papierosa tylko… Pozdrawiam.
Prawdziwe. Jak zwykle :-)Dziękuję.
A ja lubię trafiać do czyjegoś wnętrza. Lubię nazywać rzeczy, lubię odsuwać swoje szufladki i zaglądać do nich… oswajać je. Lubię pokazywać je innym. To pomaga. Dziękuję.
Krótkie i naprawdę ładne. Potrafisz dobierać słowa…
Ciekawe czy to dar czy przekleństwo?
A tym to różnie….
Tak sobie zerkam na istniejące blogi. Jako nowicjusz, stawiający pierwsze kroki staram się rozeznać w panującej sytuacji i juz prawie gdy straciłam nadzieję na przeczytanie czegoś innego niz ‚o dollsach, o zajefanych blogaskach’ i takich tam trafiłam tutaj. Moja radośc wręcz stała sie radością nieograniczoną. Jakze to miło spotkac w całym tym klimacie taką osobę jak Ty. Z mojej strony moge tylko napisac, iz zaczynam chłonąc Twoje słowa i na pewno tutaj powrócę. Wszak jeszcze tyle przyjemności przede mna…
… przyjemności pisania ;-)Dziękuję.
Moim skromnym zdaniem to dar, wielki dar! Nietórzy mogą Ci jedynie pozazdrościć
…co i kiedy sie stalo, dlaczego nuda namowila lenistwo na wspolna impreze w domu? wena, o ile jeszcze zyje, na pewno poszla do kogos innego. siedze, impreza sie kreci, przyszla nadzieja i powiedzila ze wena siedzi pod mostem… idziemy z nadzieja na papierosa…
Jak się budzisz , nie możesz otwierać natychmiast oczu, bo wtedy sen pryśnie.
Potrafię zatrzymać swoje sny.