Z bazki – ciemnotki zasłyszane cd

Kasza gryczana z kefirem. Waldorfska pyszność.

6 Comments

  • ~relieve@gazeta.pl
    Posted 31 maja 2004 at 19:15 | Permalink

    Ci co słyszeli o zębie znalezionym wśród frytek, kasze do tegóż zęba porównują.

  • Nobody`s wife
    Posted 31 maja 2004 at 20:00 | Permalink

    A ci, co „Where is my mind” słyszą ochotę na sake zamiast kefiru nabierają.

  • ~smith
    Posted 31 maja 2004 at 23:19 | Permalink

    proteiny, kalorie, regulatory…ilez przyjemnosci z jedzenia zwyklej kaszy. ilez w niej smaku i autentcznosci. wszystkie zupki i szybkie kubki w pol minuty niech sie pocaluja w swoje kody kreskowe. wole zwykla kasze, jajecznice z zoltych jajek, chleb pachnacy nie w worku i herbate z wlasnej suszonej miety.

  • Nobody`s wife
    Posted 1 czerwca 2004 at 08:24 | Permalink

    Herbata w własnej suszonej mięty? Brzmi milutko ;)

  • ~smith
    Posted 1 czerwca 2004 at 22:43 | Permalink

    tak samo milutko smakuje i pachnie…

  • Nobody`s wife
    Posted 2 czerwca 2004 at 17:00 | Permalink

    Mniam :)

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


trzy + 6 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>