Monthly Archives: Marzec 2004
Jestem sama. To co lubię. …
Jestem sama. To co lubię. Zaczyna się sezon, teraz co sobotę lub niedzielę będę sama i lubię to, pisałam już. Chyba jestem dziwną osobą, kolejny raz to usłyszałam, kobieta szczęśliwa, w szczęśliwym związku i z niesamowitą pracą potrzebująca samotności. Cóż, tak to już ze mną jest. Żal mi ludzi którzy nudzą się sami ze sobą, […]
Myślę o Młodej. Wpadła mi na …
Myślę o Młodej. Wpadła mi na Winampie „Kochana” Nosowskiej i Przemyk i tak mi Młoda do głowy wlazła. Młoda i Z-a, dwie kobietki którym mogłabym z pełną odpowiedzialnością tą piosneczkę zadedykować. Siostra i najlepsza przyjaciółka, jedna z najlepszych. Dwie kompletnie odmienne istoty, odmienne od siebie i odmienne ode mnie. Młoda młodsza a mimo to malkontentka […]
Historia starego pióra
Nie, to nie jest pamiętnik. Pamiętnik zaczęłam pisać raz w życiu, bardzo bardzo dawno temu. Byłam wtedy może w 6 – 7 klasie podstawówki, mieszkałam jeszcze w starym-starym domu którego pamiętać nie chcę. To był duży dom, 2 piętra, na każdym 3 pokoje. Mieszkałam na dole, góra stała niezamieszkana choć umeblowana, pozostałość po rodzinie mojej […]
…
Ile wiosna ma głosów i pośpiewów i kwileń, gwizdów i kosów i zielonych nut ile? Szepcze ciepłym podmuchem, szemrze brzoza nad płotem, piszczy z ptaszkiem maluchem,Brzmi bocianim klekotem. Ile wiosna barw rodzi, ile blasków, odcieni, gdy błękitem z chmur schodzi iw kałużach się mieni.
Kurs skrócony (moja praca)
Dziwny dzień. Siedzenie do 19 w pracy, co z jednej strony lubię, z drugiej pewien żal minionego dnia który gdzieś „uciekł”. Pobiłam rekord w szybkości kąpieli i wskakiwaniu w domowe ciuszki, 20 minut i byłam gotowa, zasiedziana w pościeli przed tv, pijąca gorącą herbatę i ssająca jakieś badziewie na gardło (grypa idzie). Przyszła wiosna a […]
Poszukiwanie czy znajdowanie?
Dlaczego tak jest, że najbardziej pociąga nas to co nieodgadnione, niedoścignione? Każdy mówi że pragnie spokoju ducha, ja chyba też, dlaczego więc ciągle poszukuję?
Pański, podkreślmy
Nienawidzę tego dnia. Zawsze tak było. Dzień wolny, w którym już trzeba myśleć o przyszłym tygodniu. Dzień, w którym trzeba iść spać o ludzkiej porze. W którym trzeba pomyśleć co założyć jutro do pracy, wyprasować, przygotować wszystko do wyjścia żeby rano złapać dodatkowe 10 minut spania. Kolejny smutny blog, który uzmysławia mi jacy ludzie są […]
Za co…?
Jest mi smutno. Już dawno nie było mi smutno, teraz jest. Nie znam przyczyny, nie ma chyba konkretnej, ot tak po prostu. Choć to może nawet nie smutek tylko zwykła nostalgia? Słucham ludzi którzy zawodzą jaki ten świat jest okrutny i zły, jacy są nieszczęśliwi, jak nic im się nie układa. Słucham i myślę, że […]
Stare dzieje
Trafiłam wczoraj (całkiem przypadkiem) na blog pewnej dziewczyny. To było… niesamowite uczucie. Czułam się jakby opisała mnie i moje uczucia sprzed… bo ja wiem? powiedzmy sprzed 4 lat. Sprawa jest tym zabawniejsza, że dziewczyna ta porusza tematy związane z tym o czym pisałam wczoraj. Napisałam o zazdrości, sprawdziłam czy notka pojawiła się na blogu, zamknęłam […]
Zazdrość
Ocenianie uczuć innych wychodzi mi znacznie lepiej niż kontrolowanie własnych. Cóż, wczoraj dopadła mnie najbardziej prymitywna, surowa, ociekająca krwią zazdrość. Silna. W czystej postaci. Powód? Ach, powód prozaiczny i wiem to – zazdrości niewymagający, bardziej sam fakt pojawienia się tego uczucia mnie zdziwił i poraził niż tam powód jakiś. Wiem że zazdrosna być nie muszę, […]