Uśmiech nie schodzi mi z twarzy od samego rana. Narodził się pomysł na „analizę” z mojego punktu widzenia, ale to musi poczekać. Obrócenie krytyki w coś konstruktywnego, może to i spoczęcie na laurach i wygodnictwo, ktoś mógłby tak powiedzieć. Dla mnie to chcenie posiadania czegoś co „nie należy do mnie”. To trochę jak komunia, oddanie siebie, powierzenie całej istoty, czyż nie? I zaufanie, to bardzo rzadkie dziś. Ta pewność, że celowo krzywdy mi nie zrobi. Naiwne?
Zdążyłam
This article was posted in Bez kategorii. Bookmark the permalink. Follow comments with the RSS feed for this post.Post a Comment or leave a trackback: Trackback URL.
3 Comments
Jakoś tu ….dziwnie ..
„(…)Everything in time,Will find it’s way home (…)”
„… There won’t be any answer…”?