Dziwny jest ten świat…

Waldemar Milewicz.

36 Comments

  • ~soda.blog.onet.pl
    Posted 7 maja 2004 at 20:04 | Permalink

    Wojna zbiera swoje żniwo [‚] [‚] [‚]

  • ~ShadowMan
    Posted 7 maja 2004 at 21:02 | Permalink

    Czasem śmierć zabiera też tych lepszych, śmierć niewybiera każdy człowiek jest dla niej równy, niemniej jednak czuje się w środku taki nipokoj, jak to możliwe że akurat on? Igrał ze śmiecia i byl tego świadom, za to go podziwiam, jest wielki…

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 7 maja 2004 at 22:18 | Permalink

    „Nigdy nie umiera się jutro”.

  • ~Nobody`s wife
    Posted 7 maja 2004 at 22:37 | Permalink

    A szkoda.

  • ~Nobody`s wife
    Posted 7 maja 2004 at 22:38 | Permalink

    Właśnie. JEST.

  • ~smith
    Posted 7 maja 2004 at 23:28 | Permalink

    odszedł jeden z nas – dziennikarzy, odszedł jeden z nas – człowiek. wielu ludzi odchodzi, ich rodziny przezywaja koszmar. kiedy odczodzi znana osoba, chyba jeszcze wiecej osob cierpi, mimo ze go osobiscie nie znalo. czujemy wiez z rodzina zmarlego…Milewicz wiec ma ogromna rodzine, która bedzie za nim tesknic

  • Nobody`s wife
    Posted 7 maja 2004 at 23:35 | Permalink

    Dobrze że ktoś tu jeszcze coś czuje. Nawet my, „cyborgi”.

  • ~smith
    Posted 7 maja 2004 at 23:57 | Permalink

    czuje. mimo ze niektorzy powiedza ze to chemia, inni ze elektryka. jak zyc bez uczuc? Equilibrium.

  • Nobody`s wife
    Posted 8 maja 2004 at 00:00 | Permalink

    O tym mówię. Uczucia. Nawet tutaj, prawda? A ludzie w to nie wierzą.

  • ~smith
    Posted 8 maja 2004 at 00:26 | Permalink

    poza czuciem fizycznym rzeczy które teraz mnie otaczają czuje chec porozmawiania, jakiejs dyskusji. w pewien sposob moze nawet czuje bliskosc osoby z ktora „rozmawiam” na jej blogu. podobno internet mial zblizac ludzi. jednak kiedy wylacze komputer, odlacze sie od sieci bede sam. wtedy bede czul smutek, ze juz sie „rozmowa” skonczyla.

  • Nobody`s wife
    Posted 8 maja 2004 at 00:34 | Permalink

    Cholerny „(b -101)”. Jestem. Teraz. Będę. Jutro, pojutrze, „potem”. Więź istnieje nawet kiedy jej nie widzisz przecież. Jeśli tylko chcesz.

  • ~smith
    Posted 8 maja 2004 at 00:41 | Permalink

    wiem ze tam „gdzies” siedzi osoba ktora to pisze. jednak widze co piszesz, jak piszesz. troche to wszystko zawieszone w prozni, cyberprzestrzeni. jednak cos jest.

  • ~Nobody`s wife
    Posted 8 maja 2004 at 00:45 | Permalink

    Właśnie. Czasem wystarczy „coś”. Dziękuję.

  • ~smith
    Posted 8 maja 2004 at 00:56 | Permalink

    tak czuje…

  • ~Nobody`s wife
    Posted 8 maja 2004 at 00:57 | Permalink

    Wiem. Nie pytaj skąd.

  • ~smith
    Posted 8 maja 2004 at 01:03 | Permalink

    jak czesto rozmawiasz z kims w taki sposob?

  • Nobody`s wife
    Posted 8 maja 2004 at 01:05 | Permalink

    W „taki” sposób pierwszy raz. Naprawdę. A Ty?

  • ~smith
    Posted 8 maja 2004 at 01:11 | Permalink

    kolejna forma komunikacji….niebywałe. taki nasz mały eksperyment, prawda?

  • Nobody`s wife
    Posted 8 maja 2004 at 01:14 | Permalink

    Aha:) Jesteś ciekawy finału? Ja bardzo.

  • ~smith
    Posted 8 maja 2004 at 01:20 | Permalink

    masz na mysli wnioski? o czym mysli? jedna z mozliwosci jest taka, ze bedziemy pisac „papapapa” przez kolejna godzine starajac oderwac sie od monitora :)

  • Nobody`s wife
    Posted 8 maja 2004 at 01:24 | Permalink

    :):):) Pewnie tak… Jak zaczniemy to „pa pa” pisać, narazie nie mam ochoty;) A Ty?

  • ~smith
    Posted 8 maja 2004 at 01:27 | Permalink

    wole cos bardziej prawdziwego niz sztuczne stukanie „papapa” . mozna przez przypadek napisac APAP.

  • Nobody`s wife
    Posted 8 maja 2004 at 01:30 | Permalink

    Czasem „sztuczne” jest jedynie możliwe. Tak to jest. Apap piszesz tylko w pośpiechu, sztuką jest powolne żegnanie się. Podobno :)

  • ~smith
    Posted 8 maja 2004 at 01:40 | Permalink

    wiec…czy juz sie powoli zegnamy? wiadomo ze ta rozmowa miala sie kiedys skonczyc, to bylo wpisane w nia od poczatku. czyli od poczatku, czy chcielismy czy nie zblizalismy sie do konca. pisze tak, ze sie dokonalo, bo nie wiem czy napiszesz kolejny post. kiedy go czytam, robi mi sie milej i bezwiednie sie usmiecham.

  • ~Nobody`s wife
    Posted 8 maja 2004 at 01:46 | Permalink

    Napiszę, i kolejny post, i kolejny komentarz. Coraz więcej mam powodów. Tak, koniec był wpisany. Smucisz się? Jutro też jest dzień :) Słodkich snów. Bardzo bardzo. Dziękuję.

  • ~smith
    Posted 8 maja 2004 at 01:49 | Permalink

    smutek, chyba powoli tak. jutro juz bedziemy wiedzieli „co i jak”. wszystko tylko dlatego, ze szybko komentujesz, a chcialem szybko odpowiedziec.rowniez dziekuje

  • Nobody`s wife
    Posted 8 maja 2004 at 01:53 | Permalink

    Nie smuć się, proszę. Komentuję szybko bo chcę wyciągnąć z tego wszystko co najlepsze. Jest co.

  • ~smith
    Posted 8 maja 2004 at 01:58 | Permalink

    siedzialem i myslalem. pomyslalem sobie, ze teraz jest gdzies bardzo wazna osoba, ktora poswieca mi czas. jest ona, z ktora moge porozmawiac. bardzo to wszystko mile.

  • ~Nobody`s wife
    Posted 8 maja 2004 at 01:59 | Permalink

    Wiem. Szkoda że nie masz Creep.

  • ~smith
    Posted 8 maja 2004 at 02:03 | Permalink

    szkoda, bo nie wiem czego nie slyszalem.

  • Nobody`s wife
    Posted 8 maja 2004 at 02:07 | Permalink

    Taki malutki cytacik z tekstu? „You`re so fucking special”. Warto?

  • ~smith
    Posted 8 maja 2004 at 02:11 | Permalink

    „oh yeah.” – Smith

  • Nobody`s wife
    Posted 8 maja 2004 at 02:13 | Permalink

    „Wiedziałam” – Nobody`s wife :)

  • ~smith
    Posted 8 maja 2004 at 02:18 | Permalink

    :_ )

  • Nobody`s wife
    Posted 8 maja 2004 at 02:20 | Permalink

    I pomyśleć, ze zaczęło się od czyjejś śmierci. Jednak dziwny jest ten świat…

  • ~Winston Smith
    Posted 8 maja 2004 at 02:27 | Permalink

    dziwny swiat, czasem dziwni ludzie…

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


7 × dziewięć =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>