Where is my mind?

Jedno zdanie. Jedno krótkie zdanie, czasem wystarczy tylko tyle. „Szczerze TAK”.

Kolejne uderzenia serca, pojedyncze i podwójne. Jego rytm, spokojny choć drżący. Drżenie przeniesione na palce. Znak że żyjesz, że jesteś tu, że słuchasz i słuchać chcesz. Boisz się, więc usiłujesz racjonalnie to tłumaczyć. Używasz ostrożnych, neutralnych słów. Żartujesz i puszczasz w przestrzeń oczka jak małe świetliki w obronnym murze. Pozwalasz wpłynąć przez nie nie małemu światełku bo to wszystko, na co teraz jesteś w stanie pozwolić. Wmawiasz sobie, że to nic, że to złudzenie. Chcesz nie mówić nic i chcesz powiedzieć wszystko. W jednym słowie. Budzisz się z tym dziwnym uczuciem, z eterycznym woalem emocji owiniętym wokół szyi. Uspokajasz umysł bo wiesz, że to uspokoi serce. Chcesz skupić się na przyziemności żeby nie musieć analizować tego, co czujesz. A jednocześnie, w przedziwny sposób wcale nie chcesz tego robić. Chcesz żeby to się skończyło natychmiast i chcesz by trwało wiecznie. Teraz tyle Ci wystarczy. Nieprawda?

2 Comments

  • ~belumbowa
    Posted 31 maja 2004 at 08:53 | Permalink

    Każde słowo tutaj Kochana tak mi bliskie, tak znajome, tak namacalnie wyczuwalne. Czasem chcę nie mówić nic i chcę powiedzieć wszytsko. W jednym słowie. To takie męczące. I takie cholernie podniecające… A teatrzyki trwają nakręcane emocjami…

  • Nobody`s wife
    Posted 31 maja 2004 at 14:41 | Permalink

    Królowa do Królowej mówi: „The show must go on…” :)

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


+ jeden = 2

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>