„… przecież wszystko …

„… przecież wszystko mam…”

Jeden mail. Wystarczył. Dziękuję.

6 Comments

  • ~belumbowa
    Posted 1 czerwca 2004 at 20:25 | Permalink

    Nie. To ja DZIĘKUJĘ… Mamy dziś obie ryczący dzień… Bo wiesz… Bo ja… też mi puściło. Naprawdę… Serce moje otwarte na oścież… dzięki Tobie… dla Ciebie.”Schody w góre i schody w dół”… I tak w kółko…Czy zabrzmi dziwnie, jeśli powiem, ze śpiewałam to całe rano? Ścięło mnie, gdy to ujrzałam w Twoich słowach. Rysa na szkle… Trzymała mnie dziś mocno. Od rana we mnie grała… Nawet Jemu zaśpiewalam… No i znowu te łzy… Przytulam Cie Kochana i idę się upić…

  • ~Nobody`s wife
    Posted 1 czerwca 2004 at 20:40 | Permalink

    Nie wiem co mam Ci teraz napisać. Naprawdę. „Niemożliwe staje się możliwym”. „Nie można żyć w dwóch światach. Nie można tylko w jednym”. A mimo to… To tylko Kawałek Życia. Dwanaście milionów gwiazd… bo przecież Wszystko jest bardzo bardzo. Jest i będzie, bo takie być musi. Nie ma innej opcji. Upij się za mnie. Za nas… Dobrze?

  • ~smith
    Posted 1 czerwca 2004 at 22:07 | Permalink

    zyjemy w 2 swiatach. mozna powiedziec. tylko w jednym bardziej oddychamy,jemy, pracujemy. w drugim, mysle ze czaem troche bardziej jestesmy soba. tylko jak bardzo zawsze jestesmy soba…nie wiem o co chodzilo Ci w tym poscie, ale mysle ze bylas soba bardziej niz kiedy pracujesz.

  • Nobody`s wife
    Posted 2 czerwca 2004 at 16:57 | Permalink

    Chyba masz rację.

  • ~zielonykot
    Posted 3 czerwca 2004 at 10:06 | Permalink

    „jeżeli człowiek bardzo tego pragnie to może zmienić swoje gwiazdy”

  • Nobody`s wife
    Posted 3 czerwca 2004 at 16:28 | Permalink

    Chyba pragnie. Chyba bardzo. Chyba bardzo bardzo.

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


× 1 = sześć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>