Monthly Archives: Czerwiec 2004

… mimo wszystko…

… Dziwny jest ten świat. Jacek Kuroń.

Dziewiętnasty dzień cyklu.

Powiem Wam jedno. Nigdy, przenigdy nie wyjawiajcie Przemiłej Pani sprzedającej pod dworcem bluzeczki, że macie chandrę. Jeśli to zrobicie, Przemiła Pani wyjawi Wam, że Ona też ma, że Ona wie wszystko o nas, kobietach, poczęstuje ptasim mleczkiem i namówi Was do kupna bluzeczek, sztuk dwie. W promocji, po opuszczonej cenie. Girls power. Yeah. A potem […]

Refleksja tylko.

Krystalicznie czysta powierzchnia. Gładka i chłodna. Krucha, mimo to mocna. Ciężka. Na krystalicznie czystej powierzchni przezroczyste, idelanie okrągłe, tęczowe bąbelki. Więcej u góry, u dołu mniej. Różnej wielkości przezroczyste bąbelki. Kufel z gazowaną lekko wodą mineralną. Załamane, o dziwnie okrągłych brzegach pudełko zapałek. Zwyczajne szare pudełko zapałek za kilkanaście groszy. Tuż obok szara myszka z […]

Wiecie co? Jest mi dobrze. …

Wiecie co? Jest mi dobrze. Po prostu, najnormalniej w świecie dobrze. Dobrze, dobrze, dobrze. Spokojnie, ciepło, przytulnie. Wszystko z jasnego drewna się zrobiło, wszystko ma lusterka. Nie chce mi się filozofować, retorycznie pytać, wspominać. Nie chce mi się drążyć, okrążać i polemizować. Jest mi dobrze. Nie chcę cytować, przytaczać, nie chcę się domyślać. Jest mi […]

Jest czas na hermetycznie i …

Jest czas na hermetycznie i jest czas na przyszłam-wyszłam. Na wszystko przyjdzie pora, tak mawia moja babcia. Ma dużo racji. „Jesteś zmęczona? Odpocznij”. Więc tak zrobię, bo taka jestem właśnie. Jestem zmęczona i odpocznę sobie. Dobrze?

Fotografia

Dwa światy. Dwa spojrzenia. Dwa uśmiechy. Dwa miejsca. Dwa światopoglądy. Dwa kluby. Dwie kawiarnie. Dwa miejsca pracy. Dwa zawody. Dwa domy. Dwa sufity, tylko jeden skośny. Dwie skakanki. Dwoje Dorosłych Dzieci. Czasem w przedziwny sposób coś ich łączy. Drżenie. Jedno. Wszystko jest bardzo bardzo.

Z bazki – ciemnotki zasłyszane cd

Śniadanie. O znaczkach dysputa. . Występują: Iga (4 lata). Karolina (6 lat) – siostry, mój śmiech. Iga (do mnie) – A wie pani jaki Karolina ma znaczek? Ja – Nie. (Uśmiech). Jaki? Iga – Rybnik! Karolina (do Igi) – Nie rybnik tylko ryby! Iga – Acha… (Zamyślona) Rybnik to łowi ryby… A wie pani jaki […]

Przesłuchanie

Wyciszone Przesłuchanie dzisiejszej nocy. Szalenie denerwujące, zważywszy że Sieć pojawia się i znika. Janda na ekranie, Winamp i notatniczek. Gadulcowe słonko raz zachodzi raz wschodzi, zupełnie jakby odmierzało doby jakieś szalone. Dziwne dni, doprawdy. Zakręt o 180 stopni w pracy, z czym kojarzy się letnia łąka? A z czym jesień? Jak pokazać pory roku trzy […]

Virtual insanity… cisza

Wirtualna noc skończyła się o czwartej. Gdzieś w okolicy czwartej. Było jasno. Realny poranek zaczął się w tym samym czasie. Noc przeszła w dzień. Ostatnie ding. Pierwsze ding. Dzień dobry. Odliczanie czasu do dziewiątej i odliczanie czasu od dziewiątej. Tik – tak. Zegara na ścianie, zegara w komputerze, zegara w głowie. Jedenasta czterdzieści dziewięć. Zimne […]

Czy to głupie powiedzieć …

Czy to głupie powiedzieć Kobiecie, że się Ją pokochało? „W zupełnie platoniczny, kobiecy sposób”? Jeśli tak, mam to jak najbardziej gdzieś. Bo „… dajesz mi niepokorne myśli i niepokoje…  Kochana…”