Wyrażam szczere i serdeczne podziękowania dla Madzi, która ugościła mnie wczoraj w swoim mieście i domu, zaprowadziła do przyjemnego bardzo bardzo Retro, poiła piwem mocnym, śmiała się ze mną do łez z przyjemnych panów numer jeden i tańczyła na stole z przyjemnymi panami numer dwa, pokonała kryzys gdzieś w okolicy drugiej, dała się jednak namówić na Cecha-już-bez-wjazdu-bo-prawie-trzecia-jest, wytańcowała się przy rąbance do utraty tchu i piątej, zaprowadziła do domu, zrobiła mi łóżko i nie gadała przez sen. A rano, wraz z mężem zapakowała mnie do samochodu i odstawiła pod klatkę.
Było tak jak kiedyś. Kochana… dzięki bardzo bardzo.
Tylko czemu do jasnej cholery dałaś mi do picia sfermentowany sok z aronii?!
10 Comments
Kochana, Madzi ode mnie uśmiech poślij serdeczny i szczery
Chwyty już są, teraz nad tempem siępracuje
A ten sok z aronii jakoś przetrwamy 
Poślę, poślę… jak tylko kaca prześpi i do gadu się doczołga :DNiech pracuje się… _schyłek lata niedaleko. Nie tylko sok przetrwamy. WSZYSTKO przetrwamy
e tam zaraz wszystko na sok z aronii… byl pyszny ale tez do tej pory mam wstret… beeee nigdy wiecej!!!! Ale bylo kurewsko fajnie „kochaj mnie bo ze mna twoje niebo ma juz MOJ ksztalt” Buziaczek:)
wow :O
sok z aronii…;-) a czy to tylko z sok z aronii..?;-) ..Od jakiegos czasu wpadam sobie na Twojego bloga. Dziś postanowiłam zostawić po sobie ślad.. ślad obecności jeszcze kogoś.. ślad tego, że ktos tu jescze jest choć nie zawsze widoczny… ślad odrobiny mnie. Uśmiechy i pozrowionka!!
łer ar ju.
właśnie, właśnie ?
wrocilem. ciesze sie ze jestes. pomimo.
To miłe.Wzajem
Aj em hir. Olłejs. Tylko samtajms somłer der…