Monthly Archives: Wrzesień 2004

Changes

Nie wiesz co robić? ‘… what we gotta do – to survive’

Film

Kiedy idę z belumbową jedną z głównych ulic mojego miasta, pod naszymi nogami toczą się dwie puste puszki po jakimś napoju. Toczą się same, wprost przed nami. Kiedy wracam na autobus, z ogródka piwnego dobiega mnie Everytime. Instynktownie zwalniam i przenoszę się w tamtą mąconą szumem kół ciemną ciszę. Teraz siedzę cichutko w rogu kocyka […]

Wokół

Ludzie których spotykam, z którymi rozmawiam telefonicznie, z którymi pracuję mówią mi, że mam ‘zajebiste fluidy’. Bo mam, nie?

Skos …

Skos obrócił się w ‘do góry nogami’. Emocje tak silne, że wypływają przez skórę. Ciepły ból, drżenie, ucisk w gardle, ciężar na brzuchu, rumieńce, uśmiech. Nazywasz to co we mnie. Czuję, myślę, jem i śpię w jednym wymiarze. Patrzę przez jeden pryzmat. Słyszę jedną muzykę. Co było. Co jest. Co będzie. Hm. Nie wiem co […]

Enter

Wdech… Migawka… Ciężka torba i uścisk dłoni C. Kilkanaście godzin z twarzą belumbowej w bocznym lusterku, kawą w termosie i oczekiwaniem. Padnięty telefon i korek. Wpół do szóstej rano i zmaltretowana podróżą trójka na molo w Gdyni. Wschód słońca i telefon. Wreszcie… Wejherowo i jacca. Przedziwny ranek i Willa. Uścisk dłoni i mocna sypana kawa. […]

Bez względu i pomimo

Wakacje.

_napatefonie Schyłek lata

Wyrażam szczere i serdeczne podziękowania dla Madzi, która ugościła mnie wczoraj w swoim mieście i domu, zaprowadziła do przyjemnego bardzo bardzo Retro, poiła piwem mocnym, śmiała się ze mną do łez z przyjemnych panów numer jeden i tańczyła na stole z przyjemnymi panami numer dwa, pokonała kryzys gdzieś w okolicy drugiej, dała się jednak namówić […]

… i Flesz. Na bramce Idei i w głowie.

Dwa do jednego

Przedziwnym trafem jedno z dwóch niezakończonych odliczań jakby się dokonało. Wbrew oczekiwaniom i ustaleniom, wbrew datom, wbrew czasowi. Dokonało się kiedy zupełnie tego nie oczekiwałam, kiedy nie myślałam, kiedy ułożyłam w głowie wszystko według mojego własnego kalendarza. Dokonało się nagle i bez ostrzeżenia, bez zapowiedzi. I – zabawne – dopiero kiedy się stało zdałam sobie […]

Dziwny jest ten świat…

Osetia.