Zaletą otwierania przedszkola jest koniec pracy o piętnastej. Wadą – budzik o piątej i piasek pod powiekami już w okolicy dziewiętnastej.
Kto zna jakiś sposób na nierozpychanie się w nocy w łóżku niech da znać, bo mnie Słonko wyeksmituje w końcu na dywanik.
Prince Polo XXL i dwa wafelki kakaowe na obiadokolację.
Willow, serio skasowałaś bloga?
Idę pod prysznic.
3 Comments
większe łóżko..? proponuje Willow nieśmiało
No popatrz, zawsze najtrudniej znaleźć to najprostsze rozwiązanie
Willow!? Ja bym się kawy napiła na tym smallplace…