No i nic moje miłe panie. Na czym się zaczęło, na tym skończyło, tak zwane indywidualne rozmowy nie doprowadziły kompletnie do niczego a mnie bolą plecy po sprzątaniu kantorka pod schodami, co to ma wysokość jakieś 70 centymetrów i zamieszkany jest przez conajmniej kilka pająków. Na nic zdały się moje lojane uprzedzenia, że dopóki ich nie widzę mogę gmerać w tych pudłach, ale jeśli tylko którykolwiek pokaże się gdzieś w kącie ucieknę z wrzaskiem i nie wejdę tam więcej przez conajmniej trzy dni. Pokazały się, owszem, ale już po wywleczeniu, przebraniu, ponownym zapakowaniu, wywaleniu rzeczy zbędnych i wtórnym zawleczeniu pierdyliarda zakurzonych pudeł. Najwyraźniej mam dziś pecha a pająki są okrope. I kobiety są okropne.
Kawa już wystygła a ja myślę sobie, że coraz częściej zaglądam na forum dyskusyjne o ciąży i niemowlakach, coraz częściej rozmawiam z koleżankami w pracy o tym jak to będzie kiedy któraś z nas zajdzie, coraz mniejszy opór mam przed blogami prezentującymi zdjęcia nowonarodzonych. Spokojnie spokojnie, obłędu w oczach na widok wózeczka nie mam jeszcze, wniosek z tego jednak taki, że dwadzieścia siedem lat okazuje się być w moim przypadku wiekiem, nazwijmy to, rodzących się instynktów. I że pora nad rzucaniem palenia poważnie się zastanowić.
Od jutra.
Bo dziś i narazie Szczecin ogłasza piątek w pełni.
8 Comments
Hm…Dziecko… wspaniale! Niech bedzie! Niechby najzwyklejsze! Bo już i nie taka młoda jesteś. Już nie 24, bynajmniej. Ta dwójka i siódemka, powiem szczerze, bo szczerosc lubie, przeraża. Przynajmniej mnie.Kupiłem sobie mydełko Bambino. Olejek johnson bajbi. Daleko idące wnioski.
No widzisz, a mnie jakoś nie przeraża w ogóle. I zmarszczek nie mam nawet jeszcze :pa zamiast Bambino Kajtka sobie kup, ładniej pachnie
:))))) Moje instynkty tez już się odezwały. Czas rzucić fajki :)))
Dobra, startujemy od jakiejś konkretnej daty?
wczoraj zapomniałam odpowiedzieć, hm, konkretna data? Muszę to przetrawić. A jakieś propozycje?
Mi sie tez tak robi a do tego Wirtual pyta (pokazujac na 2latka mojej przyjaciolki) „Moze tez sobie takiego zrobimy?”…
Wrzesień? Serio serio