W głowie od piątku brzęczy mi jakieś disco, które przypadkiem w radiu usłyszałam i nie potrafię przestać nucić pod nosem. Zastanawiam się czy to przypadkiem nie jeden z tegorocznych eurowizyjnych hitów o których pisze Ania? Tak by mi to jakoś na Eurowizję pasowało…
I to narazie tyle jak na twórczą niedzielę. Albo płodną. I to narazie tyle jak na płodną niedzielę.
(myśl po wpisaniu tytułu, tuż przed naciśnięciem guziczka ‘Publikuj’: podoba mi się, jak układają się ostatnio tytuły moich notatek; całkiem fajne opowiadanko by można z tego ułożyć)