III

Pozwalam sobie wierzyć, że mój dziwny nastrój dziś spowodowany został pogodą która wariuje i wizytą świadka ślubnego, u którego w Dębkach wszystko się zaczęło.
Tak sobie pozwalam wierzyć i zostawiam w kącie eteryczność tej dziwnej nieco niedzieli.

Trochę dziwnie czuję się, kiedy ktoś pyta mnie (nas) czy denerwujemy się _już ślubem. Nie, nie denerwujemy się. Tak odpowiadamy zgodnie i tak jest, choć przyznam, zdarza mi się zapytać potem samą siebie – dlaczego? Teoretycznie powinnam lekko już świrować, co byłoby naturalne biorąc pod uwagę panikarski mój charakter. Powinnam a nie świruję.

Nie martwię się i to mnie martwi :)

Dobroczynność pracowego tygodnia przede mną. Zdecydowanie.

7 Comments

  • wellwisher@autograf.pl
    Posted 28 maja 2006 at 22:05 | Permalink

    Bo przecież grunt to spokój i opanowanie;-)))Podobno;-))) Hummingbird

  • ~taka_ania
    Posted 29 maja 2006 at 07:49 | Permalink

    Nie martwisz się, bo nie ma w Tobie niepewności :) To nie jest szybki ślub z musu ani wymuszony ślub po 10 latach wegetowania w związku :) I będzie pięknie :) Buziaki

  • ~mik443
    Posted 29 maja 2006 at 20:52 | Permalink

    Właściwie już po ślubie śmialiśmy się z Szacowną M. Co by było, gdybyśmy się dzień przed pokłócili i nie odzywali do siebie (mieszkaliśmy razem przed ślubem jakieś siedem lat).

  • ~0242
    Posted 30 maja 2006 at 18:15 | Permalink

    no… to ja się przyznam, że wczoraj wspomniana mama tak mnie z równowagi wyprowadziła, że się z nerwów poryczałam na ulicy :) byłam twarda jeszcze w autobusie, ale jak mnie Słonko przytuliło to tama puściła heh… musieliśmy nieźle wyglądac, ja rozmazana na jednej z głównych ulic, jacca przytulający mnie i pocieszający, pewnie wyglądało, jakbyśmy się ostro pochajali :)ale zeszło, a to najważniejsze :)

  • ~0242
    Posted 30 maja 2006 at 18:21 | Permalink

    pewnie, musi :) :*

  • ~0242
    Posted 30 maja 2006 at 18:30 | Permalink

    może po to właśnie wymyślono instytucję świadka – jakby co, to on przekaże :)

  • ~hummingbird
    Posted 1 czerwca 2006 at 16:15 | Permalink

    przykro mi….ale masz rację …ze łzami „wypłyneły” wszystkie żale.to jak catharsis;-))

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


− 3 = jeden

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>