… nic tak naprawdę się nie zmieniło. W jak najlepszym tego słowa znaczeniu. Obok butów ślubnych, dalej z kropelkami, pojawiły się te do wspinaczki, polary, kijki i plecaki. Zaczynamy powoli żyć, o ile można to tak nazwać dwa dni przed pierwszą w moim życiu górską wyprawą.
… przez 600 zdjęć, żeby wybrać 20-30 dla rodziców. Im dłużej je oglądam, tym
… niesamowitą właściwość, prawidłowość tej odległości, jeśli wiecie co chcę powiedzieć. Czuję, że tak właśnie ma być, że dystans fizyczny potwierdza tylko to, co czujemy wszyscy
_________________________________________
Czuję potrzebę nazwania i zwerbalizowania na klawiaturze wszystkich uczuć, jakie noszę w sobie od soboty. Nie potrafię, dlatego zrezygnowałam z kasowania i pokazuję poprzednie próby zajęcia palców czymkolwiek, byle tylko nie wpatrywać się w zdjęcia i nie wspominać Was. Jestem szczęśliwa bo zrobiłam najważniejszy i najlepszy krok w swoim życiu (i nie mówię tu tylko o ślubie, ale też o tamtej marcowej nocy 2004 roku, kiedy wcisnęłam mały guziczek na blog.onet – potem wszystko wpisywało się już w siebie jedno w drugie i popłynęło prosto, prościutko w stronę tego czegoś ulotnego, co można nazwać tylko wtedy, kiedy się to ma – w stronę szczęścia). I wysuwam zdecydowany postulat spotkania we wrześniu I jestem mężatką
i dalej nie umiem nawyknąć do tego słowa. I obejrzałam siódmy raz zdjęcia od bianci i siódmy raz uśmiecham się na widok tego cholernego wystającego stanika. I bardzo bardzo cieszę się że mam zajęcie przy pakowaniu i że wyjeżdżamy, bo chyba potrzebna mi odskocznia żeby wrócić na dawne tory. I Blogolka – dawaj adres, to papierową z poślubnej dostaniesz. I jakaś muszka siedzi mi na ekranie. Ech…
Wspominam sobie rozmowę z początku internetowej znajomości z mężem, kiedy dzięki niemożności stosowania polskich znaków na jego niemieckim gg powstało nam coś, co chyba najlepiej odda to, co chcę napisać piątego dnia małżeństwa. Blogo mi.
2 Comments
gdzie Ty masz ten stanik… bo ja gapię się na te zdjęcia jak ciele w malowane wrota, zakładam okulary, daję full powiększenie… i nic nie widzę… :Da wrzesień to bardzo dobry miesiąc :)**
Etam, sie przejmujesz… na jednym zdjeciu z wesela mojego brata mam 4 piersi bo mi podstepem zsunieto w okolice zoladka taki usztywniony biustonosz :-))))