Suseł

Właściwie gdyby nie poranne wstawanie, mogłabym chodzić do pracy codziennie. Jutro i w piątek pobudka piąta zero zero. Płaczę. 

16 Comments

  • ~bianca
    Posted 27 września 2006 at 22:45 | Permalink

    łączę się z Tobą w bólu :)* znaczy się :(*

  • ~belumbowa
    Posted 28 września 2006 at 05:49 | Permalink

    jeśli Ci to pomoże – wstałam 25 minut później :) nie jest źle Kochana, szybciej tylko zaczyna się Życie, spróbuj na to tak spojrzeć :*

  • ~Asiaaa
    Posted 28 września 2006 at 17:39 | Permalink

    Nie załamuj się moja Droga. Tak wielu ludzi wcale nie ma pracy i wiele by zrobiło by ją mieć.. no ale coż w Polsce jest za mało miejsc pracy.. Większość z nich chciało by być na twym miejscu aby tylko do domciu przynieść jakiś „grosz” i mieć z czego żyć. Głowa do góry :). Pozdrawiam serdecznie

  • ~oooo
    Posted 28 września 2006 at 17:46 | Permalink

    A ja wolę wstawać wcześniej [nawet], bo złe mi się śniZłe, złe, ommm, ggrrrr, tak, t-a-k

  • ~blogola
    Posted 28 września 2006 at 18:58 | Permalink

    O boszsz to ja mam zaje.iście, wstaję o 5:50, to już prawie południe dla was istotki!

  • ~0242
    Posted 28 września 2006 at 19:54 | Permalink

    pamietam te nasze noce nieprzespane… ale z Tobą to było inaczej :)*

  • ~0242
    Posted 28 września 2006 at 19:58 | Permalink

    ośmielam się sprzeciwić i stwierdzić, że brak pracy to dla większości z nich idealne usprawiedliwienie i prosta, zamykająca usta wymówka dla wyuczonej bezradności i wyrośniętej do granic możliwości postawy roszczeniowej pt. _dajcie mi; niemniej pozdrawiam również :)

  • ~0242
    Posted 28 września 2006 at 20:00 | Permalink

    zabij Złe;

  • ~0242
    Posted 28 września 2006 at 20:04 | Permalink

    ta, o 5.50 właśnie jem lunch :)

  • ~0242
    Posted 28 września 2006 at 20:07 | Permalink

    oj to dobrze, to jutro jak wstanę to zadzwonię do Ciebie, dobra? tak 5.05, już przy kawie; pocieszysz mnie; dobra dobra? ;)

  • ~belumbowa
    Posted 28 września 2006 at 20:11 | Permalink

    jakubowicz zagłuszała dzwoniący budzik… gasiłyśmy cygaro, dopijałyśmy ostatni łyk… ech… a śnieg za oknem był taki biały. i pamiętam jeszcze jak nam w autobusie na plecy padał deszcz. wiesz, że wciąż za tym tęsknię? wiesz… :***

  • mloda
    Posted 28 września 2006 at 20:30 | Permalink

    czasem mam wrażenie, że najwięcej wspomnień mam właśnie z tamtego okresu; naprawdę, wszystko mam żywe i wyraźne, pamietam poszczególne słowa; zaraz się poryczę :*

  • ~belumbowa
    Posted 28 września 2006 at 20:53 | Permalink

    właśnie mam odbiór Ciebie o _tym na gadu, ale się nie odzywam, bo musisz iść spać :) bo wiesz… co innego wisieć TERAZ na kablu a co innego do rana na foteliku z Tobą siedzieć….ech Kochana… w najdrobniejszym szczególe właśnie TAMTO WSZYSTKO chyba najbardziej… i _trumanshow i śmiech przez sen i EfektMotyla na kanapie i nawet klona i to Wszystko, Co Ważniejsze i tę każdą kolejną kawę…. jezu, nie mogę, idę stąd, bo się wzruszyłam na poważnie. Kocham Cię :*

  • ~bianca
    Posted 28 września 2006 at 21:17 | Permalink

    no dobra, ale nie obiecuję, że usłyszę dzwonek telefonu (czasem budzik sobie gra a ja go słucham i śpię). piąta rano to dla mnei środek nocy – jestem śpiochem nieprzeciętnym… ;)

  • ~Asiaaa
    Posted 29 września 2006 at 07:14 | Permalink

    Ja osobiście jeszcze nie pracuje póki co uczę się w liceum. Ale pomyśl sobie ile to ludzi nie ma pracy i musi za nią jechać za granicę.. zgadzam się z tobą z tym że dla większości praca jest idealnym usprawiedliwieniem choć nie do końca masz racje w tym… Pozdrowienia :) 3maj się

  • ~0242
    Posted 30 września 2006 at 10:56 | Permalink

    no i niech jadą, rozluźni się rynek tutaj; sorry ale jakoś denerwują mnie te całe narzekania na brak pracy… hyh, sobota jest :)

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


dwa − 1 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>