Właściwie gdyby nie poranne wstawanie, mogłabym chodzić do pracy codziennie. Jutro i w piątek pobudka piąta zero zero. Płaczę.
Suseł
This article was posted in Bez kategorii. Bookmark the permalink. Follow comments with the RSS feed for this post.Post a Comment or leave a trackback: Trackback URL.
16 Comments
łączę się z Tobą w bólu :)* znaczy się :(*
jeśli Ci to pomoże – wstałam 25 minut później
nie jest źle Kochana, szybciej tylko zaczyna się Życie, spróbuj na to tak spojrzeć :*
Nie załamuj się moja Droga. Tak wielu ludzi wcale nie ma pracy i wiele by zrobiło by ją mieć.. no ale coż w Polsce jest za mało miejsc pracy.. Większość z nich chciało by być na twym miejscu aby tylko do domciu przynieść jakiś „grosz” i mieć z czego żyć. Głowa do góry :). Pozdrawiam serdecznie
A ja wolę wstawać wcześniej [nawet], bo złe mi się śniZłe, złe, ommm, ggrrrr, tak, t-a-k
O boszsz to ja mam zaje.iście, wstaję o 5:50, to już prawie południe dla was istotki!
pamietam te nasze noce nieprzespane… ale z Tobą to było inaczej :)*
ośmielam się sprzeciwić i stwierdzić, że brak pracy to dla większości z nich idealne usprawiedliwienie i prosta, zamykająca usta wymówka dla wyuczonej bezradności i wyrośniętej do granic możliwości postawy roszczeniowej pt. _dajcie mi; niemniej pozdrawiam również
zabij Złe;
ta, o 5.50 właśnie jem lunch
oj to dobrze, to jutro jak wstanę to zadzwonię do Ciebie, dobra? tak 5.05, już przy kawie; pocieszysz mnie; dobra dobra?
jakubowicz zagłuszała dzwoniący budzik… gasiłyśmy cygaro, dopijałyśmy ostatni łyk… ech… a śnieg za oknem był taki biały. i pamiętam jeszcze jak nam w autobusie na plecy padał deszcz. wiesz, że wciąż za tym tęsknię? wiesz… :***
czasem mam wrażenie, że najwięcej wspomnień mam właśnie z tamtego okresu; naprawdę, wszystko mam żywe i wyraźne, pamietam poszczególne słowa; zaraz się poryczę :*
właśnie mam odbiór Ciebie o _tym na gadu, ale się nie odzywam, bo musisz iść spać
bo wiesz… co innego wisieć TERAZ na kablu a co innego do rana na foteliku z Tobą siedzieć….ech Kochana… w najdrobniejszym szczególe właśnie TAMTO WSZYSTKO chyba najbardziej… i _trumanshow i śmiech przez sen i EfektMotyla na kanapie i nawet klona i to Wszystko, Co Ważniejsze i tę każdą kolejną kawę…. jezu, nie mogę, idę stąd, bo się wzruszyłam na poważnie. Kocham Cię :*
no dobra, ale nie obiecuję, że usłyszę dzwonek telefonu (czasem budzik sobie gra a ja go słucham i śpię). piąta rano to dla mnei środek nocy – jestem śpiochem nieprzeciętnym…
Ja osobiście jeszcze nie pracuje póki co uczę się w liceum. Ale pomyśl sobie ile to ludzi nie ma pracy i musi za nią jechać za granicę.. zgadzam się z tobą z tym że dla większości praca jest idealnym usprawiedliwieniem choć nie do końca masz racje w tym… Pozdrowienia
3maj się
no i niech jadą, rozluźni się rynek tutaj; sorry ale jakoś denerwują mnie te całe narzekania na brak pracy… hyh, sobota jest