Czuję pod stopami wibracje przejeżdżającego czerwonego tramwaju. Poranne krótkie poważne rozmowy o pewnych terminach owijają się wokół suchego prania na suszarce. Wygrzebuję się z sobotniej pościeli na powitanie dwóch wolnych dni. Pora zetrzeć kurz pod słowackimi Lentilkami i umyć dwa żółte kubeczki po kawie. Sobotnia rozlazłość dobrze komponuje się z różowym polarkiem i małą niebieską pigułką. Do twarzy mi.
Niebieska pigułka
This article was posted in Bez kategorii. Bookmark the permalink. Follow comments with the RSS feed for this post.Post a Comment or leave a trackback: Trackback URL.
18 Comments
u mnie nie jest tak różowo…Pozdrawiamzycieciekawe.blog.onet.pl
a jak jest?
Nie ukrywam – jestem zdziwiona. Że co? Że pigułka? Hmmm… :> :*
z wyżej wymienionych posiadam żółty kubeczek do kawy :p kawą nie popijam pigułek, niebieskich nie zażywam i nigdy nie zażywałem ;))
„Weź pigułkę, weź pigułkę, weź pigułkę…” Ja żrę białą pigułkę co dzień rano. Za 2,93 PLN. Tak wychodzi. I długo jeszcze będę tak żreć… Generalnie jest ona na okoliczność smutku, zwanego melancholią. I daje odczucie radości, odsuwa smutek… Ale nie ból, nie ból życia, chociaż i ten zelżuje, he he..
że co hmmm? to nie viagra
dopiero mąż mnie przed chwilą oświecił że ta niebieska pigułka to jakby viagra… no ja rozumiem że równouprawnienie w małżeństwie i w ogóle ale bez przesady, jeszcze nie jest ze mną tak źle żebym viagrę musiała jeść
a jakby tak podesłać trochę takiego zwykłego, ludzkiego optymizmu?
Zwykle podziała. Jednak: pamiętajcie chemicy młodzi – nie wlewajcie optymizmu do melancholii. Dziękuję za uśmiech (: (odwdzięczam się takim samym, choć w inną stronę).
z chemii miałam tróję to nawet się nie biorę za eksperymenty w takim razie, i tak sam wiesz czego Ci teraz trzeba; a uśmiech był bezinteresowny
(:
nie śmiałabym tak pomyśleć…. spędziłam z Tobą niejedną noc ;)a mimo to – hmmm…
Znam gościa, który bierze niebieską pigułkę na wątrobę, i „szpanuje” że to viagra he he he…
to nie ja … wątrobę mam jeszcze w porządku … chyba :p
hmm hmm chyba już wiem czemu hmm w takim razie
dzisiaj jest juz pozytywniej, ale tak to juz jest – raz na gorze, raz na dole, raz sie wznosze, raz upadam…Pozdrawiam
każdy ma swoją sinusoidę…
dobrze ze mamy wahania, bo linia prosta bylaby meczaca…