Monthly Archives: Wrzesień 2006
Wujek Staszek – mistrz ciętej riposty
Denerwują mnie ostatnio flejmy i przeintelektualizowane wypowiedzi.
Cokolwiek to jest …
W ciepłą noc idziemy w deszczu środkiem Promenady Gwiazd. Mokre bojówki przyklejają mi się do łydek. – no i co jest Skarbeńku bo coś chodzi za tobą? Nie dziwię się już że zawsze wiesz i wypuszczam z siebie spokojne składne zdania o pisaniu. O tym jak było kiedyś. Jak się zmieniło. Jak rodzi się we […]
… i dlatego
wymyśliłam na kolację twarożek z rzodkiewką, cebulką i pomidorami jako bomba witaminowa na podniesienie energii
Adaptacja
Mam trzynastkę adaptujących się dwulatków. Płaczą wszystkie, z przerwami ale wszystkie. Po powrocie rozmasowuję zakwasy na ramionach od ich noszenia i stwierdzam, że bardzo bardzo kocham moją pracę. Kocham być osmarkana i opluta, kocham dźwigać małe ciałka, kocham upychać kaszkę w buźki. Kocham kiedy zasypiają a pojedyncze łkania zamieniają się powoli w równe dziecięce oddechy. […]