Adaptacja

Mam trzynastkę adaptujących się dwulatków. Płaczą wszystkie, z przerwami ale wszystkie. Po powrocie rozmasowuję zakwasy na ramionach od ich noszenia i stwierdzam, że bardzo bardzo kocham moją pracę. Kocham być osmarkana i opluta, kocham dźwigać małe ciałka, kocham upychać kaszkę w buźki. Kocham kiedy zasypiają a pojedyncze łkania zamieniają się powoli w równe dziecięce oddechy. Mam szczęście, bo trafiła mi się całkiem fajna grupa nowych rodziców i ich też kocham. Kiedy tam jestem wchodzę na inne obroty, zapominam o wszystkim co na zewnątrz, liczy się tu i teraz. I to jest wspaniałe, i to daje satysfakcję z prostego faktu robienia tego, co zawsze chciało się robić. Każdy tak powinien.
Tylko po powrocie do domu zasypiam na stojąco :)  

9 Comments

  • ~hummi
    Posted 6 września 2006 at 20:04 | Permalink

    Rannyyyy….jaki Ty musisz mieć wspaniały charakter, cierpliwość i wogóle…no jesteś moją idolką….normalnie.

  • ~bianca
    Posted 6 września 2006 at 22:49 | Permalink

    od 16 sierpnia br. potworki zamykam w klatkach :P

  • ~0242
    Posted 7 września 2006 at 18:51 | Permalink

    w odniesieniu do jednego, szczególnego biegacza rozważam użycie taśmy przylepnej dwustronnej… :D

  • ~0242
    Posted 7 września 2006 at 18:57 | Permalink

    się normalnie rumienię… :)

  • ~zewnętrzna
    Posted 10 września 2006 at 20:49 | Permalink

    Ja też chcę taką przedszkolną „ciocię” dla mojego adaptującego się trzylatka, tylko jak taką znaleźć (bo nie mieszkam w Szczecinie)

  • ~0242
    Posted 10 września 2006 at 20:54 | Permalink

    w innych miastach też są, głowa do góry :) i powodzenia w adaptacji, trzymam kciuki :)

  • ~izza_ap
    Posted 16 września 2006 at 07:16 | Permalink

    Oj, piekne to, naprawde! Jestem pelna podziwu, choc wiem, ze taka praca daje tez duzo tobie tego ciepelka, wiec jest to dwustronne, ze sie tak wyraze. Moja paskudna praktyczna natura odzywa sie jednak i pyta, no i ile oni jej za to placa??!!! I dlaczego tak malo…

  • ~0242
    Posted 16 września 2006 at 10:14 | Permalink

    odpowiem Ci tak: nie płacą mi tyle ile bym chciała, ale też nie tyle, żebym nie chciała tego robić :)

  • ~Alicja
    Posted 19 września 2006 at 16:13 | Permalink

    Hehe… ale z tymi smarkami i pluciem to przesadzilas!…

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


siedem − 7 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>