‚kostnicowe’ w moim ujęciu nie miało być smutne; trochę mroczne bo dotyka tego co pierwotne, dotyka samej powierzchni istnienia, ale nie smutne;jesień nigdy nie była dla mnie smutna – wręcz przeciwnie; tak się składało zawsze że to jesienią dokonywałam zwrotów w swoim życiu, to jesienią musiałam siąść (albo bardziej siadałam samoistnie) i zastanowić się – poczuć – dokąd teraz;belumbowa powiedziałaby – taka karma; a ja bym się pod tym podpisała
powiem TU to samo, co Mu powiedziałam przed chwilą, bo – niech wszyscy usłyszą: zachwyciła mnie głębia powyższej wypowiedzi osiągnięta przez jej lakoniczność.
Bardzo a’la björkowy/vonTrierowy nosek :)) i jasność myśli wystrzeliwująca spod włosów :))) pokój mam teraz zielony, więc zieleń sympatycz(nie kostnicowo) mi się kojarzy
14 Comments
ooooo…zmiana…;)a mnie najbardziej to się podobają Twoje ramiona i włosy;) (oczywiście chodzi o zdjęcie juz tu prezentowane;))
Jesień jest kolorowa, nie kostnicowa. Nieprawda, że jest smutna.
wiesz, może to zabrzmi śmiesznie, ale czytałam ostatnio o aurze człowieka – jak na zdjęciu.
a zdjęcie…jak to było? ‚bardzo_bardzo’ 
‚kostnicowe’ w moim ujęciu nie miało być smutne; trochę mroczne bo dotyka tego co pierwotne, dotyka samej powierzchni istnienia, ale nie smutne;jesień nigdy nie była dla mnie smutna – wręcz przeciwnie; tak się składało zawsze że to jesienią dokonywałam zwrotów w swoim życiu, to jesienią musiałam siąść (albo bardziej siadałam samoistnie) i zastanowić się – poczuć – dokąd teraz;belumbowa powiedziałaby – taka karma; a ja bym się pod tym podpisała
nie zabrzmiało śmiesznie
jeeeezu, Ty to masz pamięć
Potwierdzam, nie zaprzeczam – dotknęło samej mojej powierzchni istnienia.
powiem TU to samo, co Mu powiedziałam przed chwilą, bo – niech wszyscy usłyszą: zachwyciła mnie głębia powyższej wypowiedzi osiągnięta przez jej lakoniczność.
a czemu się tak podpisałam, to nie mam pojęcia ;D
no więc Twoja aura jest jasna. jeśli znajdę artykuł – napiszę Ci co to znaczy.
Twój podpis odpowiada na pytanie: – ‚Czyja komcia?’ – ‚Belumbowej.’
Bardzo a’la björkowy/vonTrierowy nosek :)) i jasność myśli wystrzeliwująca spod włosów :))) pokój mam teraz zielony, więc zieleń sympatycz(nie kostnicowo) mi się kojarzy
Z björkową skojarzenia nie miałem, ale – przyznam się – pomyślałem, że oto ujrzałem żeńską postać (lepsze słowo od ‚wersja’) Harrego P.
nigdy nie patrzę tylko na okulary // więc skojarzenia mam zupełnie inne //