Przywrócenie terminu

Ostatnio dużo gramy w Diablo dwójkę. Mąż pokazał mi sposób mieszania w kostce Horadrimów kamyczka z miksturami leczenia i many tak, żeby powstała jedna, zbawienna w starciu z Diablo mikstura przywracająca sto procent życia i many. Gram zabójczynią, imię jej Rafia.

Żyjemy normalnie, jak rok temu, jak pół roku temu, jak w listopadzie. Nie czuję końca roku, nie odczuwam potrzeby podsumowań.
Czekamy na coś, co nazywa się przywrócenie terminu, pierwszy krok do rozwiązania sprawy. Prawnik mówi, że jeśli przywrócą termin na posiedzeniu niejawnym mamy duże szanse, jeśli wyznaczą rozprawę nie pójdzie już tak prosto. Okaże się za czas jakiś, bo święta i koniec roku nie sprzyjają płynnemu przepływowi korespondencji via Poczta Polska.
Przez to, ale nie tylko przez to zawiesiliśmy na jakiś czas sprawę kredytu. Mamy nadzieję sfinalizować ją wiosną 2007.

Sylwestra spędzimy we dwójkę, w domu i na Jasnych Błoniach. Posłuchamy Łez i życzeń noworocznych nowego Prezydenta Miasta, wypijemy szampana który już mrozi się w lodówce. Będziemy życzyć sobie zdrowia i tego czegoś co wypracowaliśmy sobie we dwójkę i dzięki czemu uda nam się doprowadzić wszystkie nasze sprawy do szczęśliwego finału. Czasem nazywam to siłą, czasem po prostu miłością.

W nowym roku chciałabym rzucić palenie, albo przynajmniej wyraźnie je ograniczyć. Być szczęśliwa, tak jak jestem i mieć poczucie, że cokolwiek się nie zdarzy zawsze damy radę przywrócić sobie termin i sto procent życia i many i zrealizować wszystko to, na co zabrakło czegokolwiek wcześniej.

Dosiego.  

8 Comments

  • ~kaffela
    Posted 31 grudnia 2006 at 09:39 | Permalink

    Tak więc diabelnie miłych przyjemności, wiosennej przeprowadzki i najjaśniejszej strony Błoni. Sylwester w dwójkę to mój typ. My jednak podążamy do Macieja, do Krakowa, tam gdzie się wszystko zaczęło. Najlepiej wiesz jak. Zaświtała mi właśnie myśl o wiosennym spacerze w Szczecinie. Całujemy.

  • ~0242
    Posted 31 grudnia 2006 at 13:48 | Permalink

    pamiętam tamtą lustrzaną kulę na suficie, jedno łóżko dla nas i Jego obok na podłodze; pamiętam… :)*

  • ~mik443
    Posted 31 grudnia 2006 at 15:10 | Permalink

    Pozostaje mi jedynie dołączyć się do życzeń, które sama sobie złożyłaś. Pomyślności w Nowym 2007 Roku.

  • ~hummingbird
    Posted 31 grudnia 2006 at 17:05 | Permalink

    Niechaj więć spełni się wszystko co czego pragniesz. Żyjcie szczęśliwie, zdrowo, beztrosko w prawdziwej, czystej miłości. Buziaki***

  • ~Sel
    Posted 2 stycznia 2007 at 15:23 | Permalink

    o z tym paleniem to też mam taką nadzieję, że przynajmniej drastycznie ograniczę cholerstwo

  • ~0242
    Posted 2 stycznia 2007 at 16:47 | Permalink

    no mnie narazie ODPUKAĆ całkiem nieźle idzie, co prawda to dopiero drugi dzień ale daję radę :)

  • ~0242
    Posted 2 stycznia 2007 at 16:49 | Permalink

    i Tobie wzajemnie hummi, kryzysy są po to, żeby je przezwyciężać, pamiętaj o tym :)*

  • ~0242
    Posted 2 stycznia 2007 at 16:53 | Permalink

    szczęśliwości, wzajem :)

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


pięć + 3 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>