W nocy śni mi się krzyczący ludzkim głosem pies, trochę mnie straszy ale nie bardzo. Rano mąż opowiada, jak trzęsłam się cała przez sen, tak, że musiał mnie obudzić.
Dziwne to, bo za dnia nie uświadamiam sobie żadnych większych strachów. Żartujemy sobie nawet, że wysypało się już tyle ostatnio że naprawdę dużym nietaktem losu byłoby dowalenie nam jeszcze czymś.
Gdybym była czystą katoliczką mogłabym wytłumaczyć sobie nocne nieuświadomione strachy pokutą za grzechy, tylko że katoliczką nie jestem. Nie tłumaczę sobie zatem wcale, w myśl zasady samospełniającego się proroctwa, w które wierzę.
8 Comments
mnie się ostatnio prawie co noc śnią jakieś okropieństwa ale nie wydaje mi się, zeby to jakaś pokuta była, w co i tak (pokuty, spowiedzi, duperele) nie wierzę. A co do gier komputerowych, to kiedyś w baldurs gate grywałam ale diablo mi jakoś nie podchodziło nigdy
Przywracanie terminow i adwokaci? Prosze, prosze, jak to sie nam ZNOW dziwnie podobanie splotlo… U mnie sie rozwiazalo, nie po naszej mysli, niestety, ale za to juz mamy z glowy. A u ciebie?
a ja chwilami myślę że jest mi już obojętne jak się skończy byle było po wszystkim, potem znowu zacinam się i stwierdzam że nie popuszczę… trochę mam rozbujanie w tym temacie ale generalnie czekamy (polecone, awiza itp) i jesteśmy dobrej myśli
a co to to to to baldurs? bo wiesz, jak mi się Diablo znudzi…
a co do snów kit im w oko dopóki nie robią nam nic na jawie 
baldurs to taki erpeg, jesteś 6-oma ludkami (jak to brzmi? jesteś 6-oma ludkami :))), chodzisz, rzucasz czary, walczysz, grabisz, zabijasz (no dobra, to mordobicie to w szczytnym celu oczywiście jest) i wykonujesz zadania :)) Ino ja w to nie sieciowo grałam i nawet nie wiem czy się da. Baldurs podobny trochę do icewind’a jest
(o ja znawczyni gier ;D)
icewinda też nie znam
a poza tym narazie ciągle tkwię w stanie bezgranicznego uwielbienia dla Diablo, dalej rypię po 2-3 godzinki dziennie chociaż powinnam zamiast tego popisać zaległe opinie do pracy, niemniej zapamiętam wskazówki na przyszłość 
Czasami trzeba dać czasowi czas.
Pies wyjacy ludzkim glosem, to mi sie kojaryz z Johnatanem Carollem
Moje pierwsze w zyciu makowki na wigilie mnie powalily !!! Rewelacja!!!, okazalem sie tyranem domowym i tylko ja moglem je jesc ;):):)