Szklaneczka z drobnymi

Wiatr świszczy w szparze drzwi balkonowych. Mąż wyleguje się na kanapie, w kapturze bluzy, pod kocem, z kawą z mlekiem i cukrem i gazetką, z której cytuje mi co chwila co zabawniejsze akapity i wkurza się że go nie słucham.
Podsłuchujemy Orkiestrę spod Urzędu Miejskiego, dobroczynną dla naszej szklaneczki z groszami, która zaczynała ważyć ładny kilogram i z którymi nie bardzo było wiadomo co zrobić. Dziś się zrobiło.

Chyba tak troszkę myślę sobie, że żyjemy ostatnio takimi drobnymi, bez epokowych wydarzeń, bez fajerwerków ale i bez zapaści. Zapełniamy swoją szklaneczkę drobnymi codziennych dni, małymi gestami i całą szarą naszą zwykłością. Dużo pracy w pracy i poza pracą, dużo zmartwień i kilka niewiadomych, ale też przecież uśmiechy i dobre słowa, i kawa z cukrem i mlekiem i wiatr świszczący w szparze drzwi balkonowych…
Myślę sobie, że nie zamieniłabym tego na nic innego w świecie. 

6 Comments

  • ~Sel
    Posted 15 stycznia 2007 at 08:30 | Permalink

    Mam całkiem, całkiem podobnie ale najważniejsze, że uśmiech :)

  • ~oooooooooooo!
    Posted 15 stycznia 2007 at 21:45 | Permalink

    za te drobniaki ze szklaneczki mogłas sobie nowe drzwi balkonowe zakupić;tzn symboliczną kwotę na nie wplacićewentualnie na raty rozłożyćalbo ta kwota byłaby kwotą wejsciową, reszta sama by sie dołożyła

  • zycieciekawe
    Posted 15 stycznia 2007 at 22:13 | Permalink

    A kto powidzial, ze trzeba zmieniac?!

  • ~0242
    Posted 16 stycznia 2007 at 18:40 | Permalink

    ależ jak najbardziej i bardzo i bardzo :)))

  • ~0242
    Posted 16 stycznia 2007 at 18:50 | Permalink

    no… właśnie nie trzeba :)

  • zycieciekawe
    Posted 16 stycznia 2007 at 22:49 | Permalink

    no wlasnie…:)

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


7 × trzy =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>