Dzisiaj miały być „konkrety” a jest cisza. Spodziewałam się, choć chyba liczyłam jednak że tym razem nie będzie jak zawsze. Nie mogę powiedzieć że się zawiodłam, za długo to trwa i zbyt dobrze to znam żebym mogła klasyfikować to jako zawód. Bardziej smutny i lekko cyniczny uśmiech, tylko i aż tyle.
Jakaś niewyraźna jestem. Chyba coś mnie bierze.
4 Comments
Na niewyraznosc – Echinacea. Na reszte – lekarstwa nie znam :/
mam nadzieję że weekend z mężem, po prostu dwa wolne od pracy i zmartwień dni pomogą mi na wszystko doczesne
a resztę się zrobi, ja w to wierzę :*
nadal tu bywam. Pozdrawiam.
nadal mam Cię w linkach, nadal zaglądam; nie wierzę że to koniec