Niesamowite ile wody potrafi się wylać z pękniętego wężyka przy spłuczce przez jakieś dwie minuty. Zalało łazienkę, połowę pokoju, trzy czwarte korytarza i panią piętro niżej. Wszystko wydarzyło się o szóstej rano – wyrwani ze snu – przyjemny szum – cholera co to jest? – jezu Słonko leje się w łazience! – to ten k*as z góry – zakładaj spodnie i leć! – czekaj a może to u nas? – ale kapie z sufitu! – ale też do przodu! – to chyba wężyk przy kiblu! – zakręcaj!
Do tej pory zastanawiam się dlaczego pierwsze co zrobiłam to położyłam nasze buty na barze żeby nie zamokły – chyba chciałam w nich uciekać. I chyba wolę nie wiedzieć w jakim stanie wrócił z imprezy nasz sąsiad, skoro bez słowa zainteresowania przebrodził w wodzie po kostki od windy do swoich drzwi
6 Comments
Rozumiem doskonale przeżycia wodne bo u mnie jakiś czas temu też podobnie się zdarzyło, na szczęście w godzinach, w których byłam w domu bo inaczej to zalałabym całe dwa piętra pode mną
Poza tym i tak przy tym incydencie zastanowił mnie fakt, ze sąsiadce pode mną nic nie przeciekało ale facetowi spod niej podobno tak. Hm. Do tej pory mnie to interesuje :)Ach i historii z zakupem spodni mam mnóstwo podobnych do Twojej ostatniej, się człowiek musi namęczyć. Moja Druga Połowa po którymś takim wypadzie odgrażała się, ze nigdy więcej ale jak na razie to tylko takie gadanie. Dzielny facet i podziwu pełna jestem dla jego wytrwałości :))
Az polecialam sprawdzic, czy mam taki wezyk toaletowy. Nie mam. Ufff… to teraz bede mogla spac spokojnie :-)))
spoko, masz pewnie pralkę z wężykiem, gdzieś w kuchni pod zlewem masz wężyki…
jeżeli mieszkasz w bloku to niezbadane są ścieżki przecieków, podobno potrafi popinkalać stropami czy pod kafelkami kilka pięter do dołu i wylać się dopiero kilka pięter niżej, zostawiając te pomiędzy suche – kwestie przecieków przerabiamy tu odkąd mieszkamy czyli od półtora roku :)a co do zakupów vs faceci – oni zawsze mówią że to był ostatni raz
Jesli pralka ma jakis wezyk, a podejrzewam, ze ma, to jesli peknie – bedzie prawdziwa tragedia! Pralka jest wbudowana w meble w kuchni i bez zdemolowania polowy mieszkania reczej do wezyka nie dotrzemy lol…
hehehe, no to nie pozostaje mi nic innego jak trzymanie kciuków