Monthly Archives: Marzec 2007

Porządki

Dopadły mnie wiosenne. Od stóp do głów, od sufitu po podłogę. Zdjęłam żaluzje i piorę je w brodziku, co przy ich ponad dwumetrowej długości nie jest zbyt proste. Dlatego piorę trzeci dzień. Szoruję panele. Myję okna. Namaczam zazdroski tylko po to, żeby zdecydować, że na wiosnę nie chcę nimi zasłaniać słońca. Mąż się zgadza – […]

Na plus

Kolory robią się wyraźniejsze. Głupoty, jak zupełnie spontaniczne odebranie Słonka z pracy pomimo zmęczenia, z finiszem na grubej pizzy, którą pamiętam jeszcze z pierwszej wizyty w Szczecinie. Głupoty, jak słońce na plecach. Jak terminy końca pewnych zobowiązań. Tuż tuż. Za oknem dodatnia i może już nawet nie gryzie ta przewaga form krótkich w pisaniu. Życie […]

Odebrane

Czasami siłę przyjaźni można zmierzyć jednym smsem. Tym, w jakiej okoliczności został wysłany. Co w nim było. I że był do mnie.