Na ulicy pod oknem wiatr zaczyna powoli przeganiać żółte liście opadłe. Cholera, to już jesień.
Od prawie miesiąca nie pracuję. Tydzień temu wróciliśmy z Alp, ciągle wertuję kilkaset zdjęć i ciągle znajduję w nich coś nowego.
W piątek zakończyły się obie sprawy, panie asesorki ogłosiły zamknięcie rozpraw i wyznaczyły ogłoszenie wyroków na koniec września i początek października. Czekam.
Właściwie nic się nie zmieniło. Ciągle nie mam kontaktu z rodzicami, bardzo słaby kontakt z siostrą i nadal jestem szczęśliwą młodą mężatką. Trochę urosły mi włosy i pojaśniały do słomianego blondu. Mam jasny ślad na palcu prawej dłoni kiedy lekko zsunę obrączkę.
Chyba dużo się śmieję na co dzień ale mało uśmiecham się kiedy jestem tu. Taka powaga jakaś, dziwna. Hm.
Chyba chcę napisać że żyję w Szczecinie i że wszystko dobrze, tylko to wszystko co stało się od grudnia coś ze mnie zabrało z beztroski w pisaniu którą miałam kiedyś. Nie potrafię tego wytłumaczyć.
Pewna mała dziewczynka z przedszkola z którego odeszłam miała w zwyczaju wdrapywanie mi się na kolana i powtarzania z uśmiechem: jestem sobie.
Jestem sobie.
9 Comments
A wiesz, Droga moja Slazaczko, ze to sztuka „byc sobie”. „Byc” to znacznie wiecej niz miec
A umiec „byc” to byc szczesliwym
Najwazniejsze, ze slad po obraczce sprawia Ci radosc. Nie pamietam czy Ci pisalem, moja slaska Zona i ja w grudniu bedziemy mieli Krojcoka ;)…a dokladniej…Krojcoczke ;), pozdrawiam 
z samego środka mojego bycia sobie… GRATULUJĘ i ściskam
Dziekuje i klaniam sie nisko
Dla mnie to wazne bo to :-pierwszy krojcok w rodzinie mojej Zony od….ZAWSZE ;)-pierwszy potomek w mojej rodzinie od 20 lat ;)Mam nadzieje, ze wszystko co pierwsze bedzie dobre
A w duchu dziekuje Bogu, ze nie jestem z Sosnowca ;), a tak przywyczaili sie do mnie jakos 
I dobrze – ze obraczka, koniec sadow, decyzja o odejsciu z okropnej pracy. I ze wrocilas na bloga. Przesylamy z Wirtualem lekko zamgone pozdrowienia!
Dzień dobry Młoda chyba to Ty byłaś u mnie więc odwzajemniam wizytę . Jesienny nastroj wszystkim nam się udziela więc nie jesteś osamotniona .Pozdrawiam i dużo slońca
yyy, nie, to chyba nie ja byłam u Cię
pozdrawiam również 
:*
ze ślaska aż tu ? do szczecina ???? I mówisz ,ze jesteś sobie i sie uśmiechasz ? to dobrze! Szczecin zyskał jednego miłego pogodnego ludka. Oby takich więcej bo jak ja się przechadzam ulicami Szczecina to tylko widzę pośpiech .
mam to z okna, jeżeli spacerujesz w okolicy Rodła/Plac Żołnierza to faktycznie…