Okna

Przeciętna mężatka przypomniała sobie dziś o takim starym kawałku Sophie B. Hawkins którego słuchała kiedyś nocami, kiedy wszystko było takie… damn. Przeciętna mężatka posłuchała dziś tego i zasłuchana, w przerwie na papierosa między zdjęciem z półek wszystkich słoików z makaronami a wyszorowaniem ich w ciepłej wodzie z płynem wspomniała stare czasy które były straszne ale które były też w tej swojej straszności piękne.
Potem przeciętna mężatka założyła różowe gumowe rękawice i ściereczką z mikrofibry umyła okna percepcji.

8 Comments

  • ~eM
    Posted 21 lutego 2008 at 15:30 | Permalink

    a czy ta przeciętna mężatka nie miała czasem rzucić palenia? (wiem, czepiam się:)) zapytała ta co też tak gadała a jednak dalej jarała ;)

  • ~AlicjaS
    Posted 23 lutego 2008 at 14:31 | Permalink

    Nigdy nie mam czasu lub/i checi na umycie cholernych sloikow :(

  • ~blogola
    Posted 7 marca 2008 at 08:36 | Permalink

    Zaraz przeciętna…

  • ~bianca
    Posted 30 marca 2008 at 12:47 | Permalink

    to ja tak dosłownie: przez moje okna już nic nie widać.właściwie w przenośni to też może być. :)

  • mloda
    Posted 16 maja 2008 at 11:06 | Permalink

    z dumą informuję że udało mi się najpierw zejść na mentole, potem na słomki, a teraz na słomki prawie_zero_nikotyny pół paczki dziennie; to JEST sukces :)

  • mloda
    Posted 16 maja 2008 at 11:07 | Permalink

    statystyczna w sensie :)

  • mloda
    Posted 16 maja 2008 at 11:08 | Permalink

    moja droga, jak się robi to co widać na zdjęciu na n-k to naprawdę okna już można sobie odpuścić… :)

  • mloda
    Posted 16 maja 2008 at 11:10 | Permalink

    ja myję, Ty nie – i mamy Równowagę :)

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


3 + osiem =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>