_

W nocy budzę się z jakiegoś snu strasznego i jestem głodna. Dobre kilka chwil walczę ze sobą żeby nie zjeść jakiejś kromeczki, jak kiedyś kiedy przygotowywałam sobie kanapki obok łóżka na nocne jedzenie. To nie było za zdrowe…

Teraz kromeczek w nocy nie jem a i tak zauważam lekką zmianę rozmiarówki: z eski wspinam się na emki, na razie powoli i wybiórczo. Raczej na górze niż na dole. Ale jednak.

Jednym słowem pod trzydziestkę tyję i z lekką ciekawością przyglądam się sobie w lustrach. Ciekawe doświadczenie.

4 Comments

  • ~belumbowa
    Posted 20 maja 2008 at 15:30 | Permalink

    spośród wielu Twoich umiejętności muszę w tym miejscu wymienić jedną – potrafisz mnie bezbłędnie wkurzyć ;D :*p.s. ja ze sobą walczę, co by kromeczek w dzień nie wpierniczać… :)

  • ~mloda
    Posted 20 maja 2008 at 15:42 | Permalink

    ha, a widzisz, Ty na ten przykład masz dekolt wiesz jaki :) więc w kwestii zazdrości mamy 1:1 :) :*a co do kromeczki to tak między blogiem a prawdą przed jedzeniem w nocy powstrzymuje mnie tylko obawa, że jak zacznę po lodówce szperać to męża obudzę bo wiesz że przestrzeń to my mamy ograniczoną… więc wiesz, daj nam w końcu kupić chatę a nie będzie już czego zazdrościć :)

  • ~AlicjaS
    Posted 25 maja 2008 at 20:40 | Permalink

    Phhh… u mnie tez pod 30stke i tez widac zmiane rozmiaru, obserwuje raczej z rezygnacja/rozzaleniem niz ciekawoscia….

  • ~mloda
    Posted 27 maja 2008 at 08:53 | Permalink

    dla mnie to jest ciekawe i nawet fajne bo od kiedy tylko zaczęłam dorastać cierpiałam na brak… tyłka, że tak powiem kolokwialnie, teraz jest zdecydowanie lepiej :)

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


trzy × = 9

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>